Akcja „Lasek”
Nigdy nie wyciągnąłem fajfusa na scenie. Ani ja, ani nikt z mojego zespołu. Mieliśmy za to raz na koncercie sztuczną żyrafę wyposażoną w potężny dyspenser bitej śmietany. Pod żyrafą ukryliśmy petardę. Tak świętowaliśmy 4 lipca 1967 r. Ktoś machnął flagą, ktoś odpalił petardę, od której żyrafie pękła dupa, ktoś nacisnął guzik i żyrafa obsrała całą scenę bitą śmietaną.
Frank Zappa w wywiadzie dla „Playboya”, 1993 r.
Są wydarzenia, które po prostu trzeba zobaczyć. Są akcje, na których trzeba być. Grupa blogerów z Salonu24 postanowiła uczcić półrocznicę Zamachu Smoleńskiego w sposób głęboko metaforyczny: przynosząc pod pałac drzewka w doniczkach symbolizujące las smoleński, który, jak las Birnam do Makbeta, przychodzi do prezydenta Komorowskiego, wieszcząc mu zgon? utratę władzy? — w każdym razie nic miłego. Blogerzy z drzewek chcą ułożyć „krzyż/pomnik, ten którego nam się odmawia”. Następnie planują wypuścić w niebo biało-czerwone baloniki, symbolizujące dusze poległych w Zamachu. Będą recytować „Makbeta”. Z komórek odegrają dźwięk „przerażającej syreny smoleńskiej” (to najwyraźniej jakiś odgłos ze słynnego filmu 1:24).
No, coś takiego muszę zobaczyć na żywo!
Jestem na miejscu za piętnaście czwarta. Nie widać baloników ani drzewek. Tuż przed czwartą widzę pierwszy balonik. To zapewne jakiś troll od nas (MRW?).
Mijają kolejne minuty. Zaczynam się obawiać, że Salonowcy odwołali akcję. Na Blipie ktoś donosi, że demonstracja przełożona na osiemnastą. Zimno mi! Wtem…
…po drugiej stronie Krakowskiego Przedmieścia niewielka grupa zaczyna ustawiać doniczki. Być może jest wśród nich słynny spiskolog El Ohido Siluro, który na Facebookowej stronie akcji napisał:
Będę!!! Przyniosę sporą choineczkę w doniczce. Drzewko jest ładnie zasuszone i wygląda dokładnie tak samo jak drzewa smoleńskie z 10 kwietnia. Zastanawiam się nad wprowadzeniem pewnych modyfikacji (złamaniem drzewka?). Wtedy pod nim położyć można będzie atrapę „uciętego skrzydła” z kilkoma naszkicowanymi, ważnymi słowami…
Szybko nadchodzi Straż Miejska. Po standardowej wymianie zdań z cyklu „Państwo są Polakami” Salonowcy zabierają swoje drzewka i przenoszą je na właściwą stronę Krakowskiego Przedmieścia. Najwyraźniej na wschodniej stronie ulicy demonstrantów obejmuje niepisany immunitet, bo tam niezaczepiani przez strażników ponownie ustawiają doniczki na ziemi.
Atmosfera siada. Pod Pałac z okazji półrocznicy przyszło trochę ludzi, Salonowcy nie mają gdzie ustawić symbolicznego lasu smoleńskiego w kształcie krzyża — poza tym ktoś ułożył wcześniej konkurencyjny krzyż ze zniczy. Blogerzy podnoszą doniczki i stoją z nimi w dłoniach, jak żywy las. A właściwie rzadki lasek, zagajniczek taki.
Obserwuje mnie pan o twarzy niepijącego alkoholika, w bezrękawniku, z torbą termiczną na mrożonki w dłoni. Kiedy nie patrzę, zakrada się cichaczem i robi mi zdjęcie z bliskiej odległości. Uśmiecham się do niego. Podsłuchuję rozmowę Salonowców: faktycznie, wypuszczanie baloników przesunięto na szóstą.
Moherowe babcie na melodię „Niech żyje nam rezerwa” śpiewają pieśń „Oddajcie krzyż, złoczyńcy”.
Po negocjacjach z jednym z Obrońców Krzyża Salonowcy zostają dopuszczeni pod barierki. Ustawiają tam swój las. Wskutek kiepskiej organizacji doniczki lądują po obu stronach „ołtarza” składającego się ze sporego krucyfiksu, świętego obrazu i zniczy ułożonych w krzyż. W kupie robiłyby chyba większe wrażenie. Tak czy owak, przekaz jest nieczytelny. Niektóre z roślin nawet nie przypominają drzewek, nie widzę też nigdzie złamanej choineczki El Ohido Siluro. Zaczynam podejrzewać, że nie przyszedł. Gdyby był, pewnie spróbowałby stworzyć z dostępnych roślinek i rekwizytów makietę miejsca katastrofy. Z zaznaczonym zniczem autokomisem i lilią imitującą Białą Postać Imitującą Śmigło.
Na razie akcja wygląda na totalny niewypał. Drzewek mało i brzydkie, nikt nie recytuje „Makbeta”, nie grają syreny z komórek. W oczekiwaniu na wypuszczanie baloników zwiedzam okolicę.
W tłumie zauważam słynnego rapera Sałaciaka. Przechadza się śmiałym krokiem celebryty. Przed siedemnastą nadchodzi redaktor Sendecki z Telewizji Narodowej ze swoim sprzętem po wypasie.
W oczekiwaniu na osiemnastą łażę, pstrykam zdjęcia. Kilkoro fotografowanych wyciąga komórki i robi zdjęcia mnie. Jedna osoba pyta, dla jakiego medium pracuję. Podchodzi starsza pani i nawiązuje sympatyczną niezobowiązującą konwersację; pyta, co tu robię. Omal nie uderzam w szyderę, bo pani wygląda na swojaczkę, ale zamiast się ponaśmiewać, mówię, że jestem tu po raz drugi — pierwszy raz przyszedłem 11 kwietnia złożyć hołd ofiarom katastrofy. Dziś przeczytałem w Internecie, że grupa osób zamierza ułożyć krzyż z drzewek i wypuścić baloniki symbolizujące dusze zmarłych uczestników lotu. I postanowiłem przyjść z aparatem, bo szykuje się fascynujące wydarzenie w fascynującym miejscu. Moja bezstronność i odpowiedni dobór słów opłacają się, bo pani okazuje się być z lotnego patrolu Obrońców Krzyża — chwilę później stoją już z nami dwaj faceci w odblaskowych kamizelkach z napisami „Straż Obywatelska”, którzy jeszcze przed chwilą udzielali wywiadu Eugeniuszowi Sendeckiemu. Dowiaduję się od nich, że goście od drzewek i baloników wykazali się brakiem kultury, bo nie zgłosili demonstracji Obrońcom Krzyża. Rozmawiamy miło, uśmiechamy się do siebie, ale w środku trochę się boję. Po powrocie do domu zastanawiam się, dlaczego pani wydała mi się znajoma. Sprawdzam zdjęcia na Fejsie i bingo, jestem prawie pewien, że to kobieta, która psikała gazem wyznawców Latającego Potwora Spaghetti.
Dzień później stwierdzam, że to na pewno nie ta pani i że złapała mnie jakaś paranoja. Ta sama, która kazała mi rozglądać się czujnie w metrze, czy aby Obrońcy mnie nie śledzą. Cóż, kiedy zaglądasz w Otchłań.
Po piątej od strony Bristolu nadchodzą osoby z dziesiątkami biało-czerwonych baloników. Do części sznurków przywiązane są czarne kartki z nazwiskami poległych w Zamachu. Salonowicze rozdają baloniki gapiom, instruując: „wypuszczamy o szóstej”. Część przechodniów nie łapie idei, zabiera baloniki i idzie dalej. Poważnym problemem stają się falstarty, jest ich naprawdę sporo.
Niechętnie przyznaję przed sobą, że tłum ludzi z balonikami robi na mnie duże wrażenie.
O wpół do szóstej plany Salonowców zostają zagrożone przez pojawienie się wodzireja Obrońców Krzyża — pana wyposażonego w a) mikrofon bezprzewodowy oraz b) rencistę z pielgrzymkowymi megafonami na stelażu. Gość bezceremonialnie przejmuje imprezę i zaczyna ryczeć przez megafony dziwne pieśni religijne, tłum ryczy wraz z nim. Salonowcy przedzierają się do pana, zaczynają tłumaczyć zasady akcji „Lasek”, pan im odpowiada, żeby mu dali spokój, oni proszą, żeby jednak zapowiedział. My słuchamy, bo mikrofon wszystko zbiera. Pan w końcu zgadza się niechętnie, przez megafony udziela instrukcji. Niestety, coś mu się merda; zgromadzeni dowiadują się, że baloniki wypuszczamy z okazji Dnia Papieskiego, „bo to dziesiąta rocznica”. Później (lub wcześniej, nie pamiętam dokładnie, jest mi naprawdę zimno i chce mi się już trochę siusiu) pan intonuje słynny czterowiersz, ale znowu mu się merda i w efekcie słyszymy, że „Tylko pod tym znakiem, eee… tylko pod tym znakiem, eee… Polska jest Polską, a Polak Polakiem”. Tłum popada w konfuzję, powtarza niemrawo.
Za pięć szósta zaczynają bić dzwony w kościele. Wodzirej każe puszczać baloniki, dodając: „Nieważne, która jest. Dzwony biją, znaczy szósta. Zegar katolicki jest najbardziej nowoczesny”.
Poszły! Niesamowity widok.
















bart :
Eee, dałbym się nabrać, gdybym nie oglądał fotorelacji w prawicowej blogosferze:
http://www.blogpress.pl/node/5987
wo :
Tej, ale ja o Salonowcach mówię.
Barts :
Like this?
http://42.pl/u/2tIC
Adam Gliniany :
Zrób komiks PLZ!
W sensie taki:
http://static2.blip.pl/user_generated/update_pictures/1320577.jpg
!!!
bart :
Niby że o czym? Ja się na tym nie znam, ja jestem linuksiarzem z piwnicy, jeśli wierzyć MRW.
EDIT: wieczorem, na razie niestety #off.
bart :
http://lh6.ggpht.com/_yR93y6Bweww/TIuLDqhobEI/AAAAAAAAArk/_lDdhUneXZ8/s512/IMG_4844.JPG
Adam Gliniany :
Tak jest, rewelka, tylko jeszcze trzeba dorobić te kadry ze zbliżeniami, jak Ci to Bart pokazał, bo ten mem na tym polega.
wo :
ww/TIuLDqhobEI/AAAAAAAAArk/_lDdhUneXZ8/s512/IMG_4844.JPG
No i w czym rzecz? Nie zaprosiłbyś tej osoby do gry w siatkówkę?
wo :
No to żeś zrobił:
A plakat po lewej i figurki? ;)
GJ btw, haha
Skan :
Figurki to największy wypas. I dostrzegam tu wpływy obcych kultur:
http://i44.tinypic.com/21o0mzl.jpg
bart :
LOVE <3
Czy zauważyliście, że kobiety z odpałem prawackoreligijnym zwykle mają taki szczególny rodzaj owłosienia?
EDIT: na głowie.
Gammon No.82 :
Ich fryzjerki prenumerują “Cyrulika Patryjotę”.
bart :
Mnie się ten fryz kojarzy z plicą polonicą, przy czym skojarzenie jest niesprawiedliwe, bo są to z pewnością włosy czyściutkie fizycznie i moralnie. Ale chodzi o to, że bliżej głowy włosy są jakby przyklepane (a może sfilcowane jak gopsofix), a na powierzchni sterczy lekko wełniste pierze. I mają taki standardowy kolor ciemnonijaki.
bart :
aa, bo jakby był stałym podkrzyżownikiem to jako celebrycie ochrona wizerunku się nie należy. Tak jak tej całej Joanny od krzyżavenividi :
A może była odpowiednia twarz (niepijącego etc.) i wyglądał na swojaka ;)
A gdzie było wtedy ZOMO? Gdzie były pały i gaz? Zlikwidowano, “bo wolność, i ten, no, i demokracja jest”? Kurwa, ile jeszcze można znosić święte krowy (i kaczki) w tym kraju? Kiedy ktoś to w końcu raz a skutecznie rozgoni, wyegzorcyzmuje, przebije osikowym kołkiem? Co za dużo, to i świniożerca nie może.
Karnigore :
Ale kogo chcesz pałować? Ludzi z balonikami? Pogięło cię?
Ale to qrwa nie fair…czyjaś duszyczka zawisła na przewodach. Czemuś Barcie nie ściągnął tele, kto tam zawisł…chyba w czyśćcu.hehehheh
heimdall.laik :
Rety, już dwa razy w komentarzach pisałem, a to trudne nazwisko, trzeci raz mi się nie chce.
bart :
Może chodzi o takie pały: http://www.partybox.pl/zasoby/images/middle/62597.jpg
I taki gaz: http://www.youtube.com/watch?v=S__twqW9GFU
ed. a no i jeszcze zomowcy: http://www.youtube.com/watch?v=4wSr7h_pjxs
ł@ bart:w każdym razie ktos zadydnda
Gammon No.82 :
+100
bart :
Nielegalne publiczne zgromadzenie występujące przeciwko władzy. Niekoniecznie ludowej. Ale skoro oni tak lubią PRL, to ich po PRLowemu należy traktować.
O, wiedziałem, żeby najpierw zrobić ten komiks a potem brać się do roboty. A tak Bart mnie ubiegł…
przepraszam, czy na to już się ktoś natknął?
http://www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm
to jest… to jest cudowne.
lolosista :
Radzę uważać. O ile pamiętam, Tomek Torquemada twierdzi, że przez tę panią przemawia Szatan.
Karnigore :
Czy tylko mi się Quasi kojarzy?
lolosista :
Jak dla mnie zdecydowanie za długie.
frankie :
Jak to z nim laczysz? Bo nie rozumiem.
Slotna :
Fascynacja przemocą ^^J
@10.10.10
Pozwólcie że rozszyfruję:
101010=42!!!!!!!!!!
I kto z blogerów w taki dzień zadał sobie TO pytanie?
zachorak :
Ale że niby jakie?
sheik.yerbouti :
Ile jest 6 * 7?
No, wiecie, o życie, wszechswiat i całą resztę.
Nachasz :
Chyba nie w te strone.
zachorak :
No tak. NO TAK.
Ale ja to czytałem, like, 15 lat temu.
lolosista :
El Dorado lolkontentu:
http://www.zbawienie.com/
np.:
http://www.zbawienie.com/geocentryzm.htm
Niesamowite.
autocurrus-armatus :
Masz rację, niesamowite. Będę się delektował małymi porcjami. W dodatku nie jest tak oczojebne jak większość stron nawiedzonych.
@ RobertP:
Polecam całą stronę. Ilość materiału jest kolosalna. To nie są zwykłe przeklejki filmów z YT, tylko rozprawy, analizy i spory. Niesamowita rzecz. Moim zdaniem gośc powinien dostać jakąś nagrodę od NWO.
@ geocentryzm:
Przebiłem się już przez to kiedyś. Mój ulubiony fragment to tłumaczenie sił Coriolisa elektromagnetyzmem.
Polecam szczególnie filmik “obalający” teorię względności.
autocurrus-armatus :
Nie wiem, czy rozdają nagrody, ale tworzenie się rządu NWO było niezwykle widowiskowe…
http://www.youtube.com/watch?v=bfQ3IH-TWVI
Jakby się uprzeć to można sobie przyjąć Ziemię za układ odniesienia i tak pisać równania ruchu np. dla planet.
@bantus:
Owszem, można, ale nie według teoretyków ze zbawienie.com, BO SIŁA CORIOLISA TO KŁAMSTWO !!!11234
Slotna :
Skojarzenia z niedawnymi wezwaniami Quasiego do eugeniki są jak dla mnie oczywiste.
frankie :
? Serio, nie lapie zartu chyba. Ewentualnie cos mnie ominelo.
Wiecie co jest niesamowite? 95% ludzi, może 99%, będzie miało problem obalić te rewelacje. Ja sam, 10 lat po ostatniej lekcji fizyki i geografii, musiałbym spędzić weekend z Wikipedią by wytłumaczyć komuś błędy w rozumowaniu geocentrystów. Z zażenowaniem przyznaję, że pewnie nie zdołałbym tego zrobić w biegu.
Zastanawiam się więc czy na geocentryzm “samodzielnie myślący” ludzie także wyrabiają sobie swój własny pogląd czy może ufają propagandzie noworządoświatowych uniwersytetów.
Dla mnie geocentryści to świetny sposób na pokazanie rozsądnym ludziom jak bezbronni są w przypadku pseudonaukowej propagandy denialistycznej.
T. :
Ale pomijając mącenie fizyczno-filozficzne z układami odniesienia (ja jestem prosty człowiek z politechniki, przechodzę ze współrzędnych kartezjańskich na biegunowe i odwrotnie żeby wzory były prostsze, bez wnikania który układ jest “prawdziwy i słuszny”) to jest tam mnóstwo ordynarnych fałszywek typu
Michelson-Morley Experiment
Wiele eksperymentów przeprowadzono po to, aby udowodnić heliocentryczny system. Najsłynniejszym z nich był Michelson-Morley eksperyment. Głównym celem eksperymentu było zmierzenie zmian szybkości światła, które powoduje… ruch Ziemi w przestrzeni kosmicznej. i tu brakuje słów “względem kosmicznego eteru”. Nieprzypadkowo.
frankie :
Z zachowaniem wszelkich proporcji, biały wieloryb kojarzy się z krętkiem bladym.
autocurrus-armatus :
Znaczy się usynowił.
@geocentryzm:
jednak zasmuciła mnie bardzo ta strona. Czuję się, jakbym patrzył na dresiarzy palących książki. Rację ma Randi, że nadchodzi nowe średniowiecze (A MY NA SZAŃCACH CYWILIZACJI NAUKI).
Polecam też autobiografię i inne teksty, nie trzeba się specjalnie wysilać, lolkontent bije po oczach:
http://www.zbawienie.com/moja_historia.htm
http://www.zbawienie.com/watykan.htm
Jak każde prawo “wróg mojego wroga moim przyjacielem”, ma granice swojej stosowalności.
Gammon No.82 :
A co z Moby Chujem?
http://images.whatport80.com/images/b/bd/Whitewhale.png
@ digan:
No to proponuję już sypać te szańce. Przed chwilą jakaś laska w telewizyjnym teleturnieju stwierdziła, że obieg ziemi wokół słońca trwa 24 godziny, dodała też (cokolwiek niespójnie) że to słońce krąży wokół ziemi. Ciemne wieki nadchodzą.
robur zdobywca :
Hmmm. Jakiś zaciąg? I kto będzie dowodził obroną?
Barts :
Bardzo trudne. Nie wiem, skąd się wzięła czapka na ostatnim obrazku.
Premiera na Blipie była wczoraj (nowe media są zawsze szybsze od starych). Dziś zajawiam tu swoje nowe dzieciątko:
http://astromarian.wordpress.com/
Zapraszam serdecznie!
bart :
Ciekawe jaką fotką pokażesz izomery optyczne NaCl?
bart :
Ciekawa osoba do obserwowania. Oto jej apel pod adresem PiS:
Potrzebujemy u władzy ludzi z wizją i charyzmatem!!!
Macie ich szukać do cholery na internecie, bo to doskonałe narzędzie. Na Salonie24 są blogi matematyków, fizyków i naukowców. To kopalnia wizjonerów. Możecie sobie zadać trochę trudu, poszukać ich, napisać do nich na PW i zaprosić do współpracy eksperckiej w necie.
To autokomentarz do blogonotki: http://blogmedia24.pl/node/38070
RobertP :
Proste: jeden normalny NaCl, a drugi w lustrzanym odbiciu, jak u Leonarda.
wo :
Kolejny dowód, że INTELIGENCJA TECHNICZNA POPIERA PiS.
bart :
Dodano w zakładki.
Ciekawe, czy warto.
http://www.rebel.pl/product.php/1,302/19597/Dominant-Species.html
@ Gammon No.82:
Nie wiem, ale wiem, że warto obejrzeć streaming z urodzin psychiatryka 24.
Gammon No.82 :
Zapnijcie pasy:
http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk2010/post/239280,fizyk-prof-m-dakowski-w-sprawie-katastrofy-smolenskiej
”
Mam to samo zdanie co i Pan. Jestem specjalistą od turbin gazowych, parowych, turbochargerów okrętowych, po kursach w USA, Japonii, Szwajcarii, z 10 letnią praktyką w US Navy,(35 lat pracy w zawodzie, na morzu jako mech. okrętowy). Pytam gdzie trzeci silnik tutki, dlaczego turbiny w dobrym stanie(łopaty wirników i kierownic!) a powinny rozlecieć się w ruchu w drebiezgi. Czyli jeden wniosek: samolot wylądował a silniki zostały wyłączone, resztę zrobiła bomba termobaryczna, innej opcji nie widzę. Pozdrawiam i podziwiam za odwagę, ja także E.Klichowi i reszcie daję do wiwatu, punktując ich łgarstwa, pisząc do Instytutu lotnictwa, Millera i reszty zbrodniarzy w tym ryżego oraz prok. wojsk.”
“Chwała Bogu, są jeszcze ludzie uznawani w tym kraju za wybitnych, dla których naturalne jest, że wiedza i inteligencja winny służyc dochodzeniu do prawdy, a nie jakiejkolwiek propagandzie. Amen.”
“Nie sądzę, aby bez pełnych obliczeń Pana Profesora Dakowskiego i fachowej wiedzy z dziedziny fizyki można było wchodzić w merytoryczną polemikę. Prof. Dakowski jest wybitnym fizykiem, zajmujący się problemami m.in. dynamiki ruchu i wytrzymałością materiałów. Czy ktoś przypuszcza, że narażałby swój naukowy autorytet publikując tezy niepoparte naukowymi obliczeniami?”
I jeszcze koronny dowód z frąsi:
“Ktoś widział te obliczenia?”
“Nie wiem, ale skoro wysłał do Prokuratury list takiej treści, to najwyraźniej je ma.
A powietrze widziałeś prowokatorze, albo fale eteru?”
eli.wurman :
Gdyby moje czwarte urodziny tak wyglądały, piątych by już nie było.
autocurrus-armatus :
Pasy nie pomogą. Przeciążenia podczas czytania wynoszą od 40 do 400 g.
Drogi TTDKN-ie, generalnie tutaj tylko lurkuję i jest mi z tym dobrze, ale nagle mnie naszło ważne pytanie którym chcę się z wami podzielić.
Czy to ze mną jest coś nie tak, czy na wp.pl promuje się okaleczanie dzieci?
anomaly :
Jako trochę specjalista od penisów powiem tak: stanowcze i zdecydowanie NIE obrzezaniu.
eli.wurman :
Chuja tam.
mrw :
Znaczy wiesz, mam porównanie, zdecydowanie wolę nieobrzezane.
Ale wszystkie obrzezane są not cool? No bo jest high/low i tight/loose?
anomaly :
Ale to nie jest tak, że to jednak bardzo in plus wychodzi?
autocurrus-armatus :
Miałem przeczucie, że jak wpiszę w gugla nazwisko Pana Profesora Fizyki to się dowiem wielu ciekawych rzeczy, ale takiej kopalni lolkontentu to się nie spodziewałem. Tylko Astromarii tam (chyba?) brakuje, ale za to jest Intronizacja.
bart :
Wydaje mi się, że nie, ale nie zagłębiałem się do tej pory bardzo w ten temat, bo i w “Bóg Nie Jest Wielki” Hitchensa i na Pharynguli ten zabieg jest traktowany jak barbarzyństwo. No i sama idea “Hej, wytnijmy naszemu dziecku trochę penisa.” wydaje mi się nieco podejrzana. Zwłaszcza, że to jedna z najbardziej wrażliwych części męskiego ciała i dłubanie przy niej może się odbić na całym życiu seksualnym.
Lampkę alarmową zapala mi też fakt, że jest to jedna z tych “starożytnych/biblijnych metod medycznych”.
A tłumaczenia, że jest to kwestia higieny wydają mi się nieco przesadzone (W końcu nauczenie się prawidłowej higieny genitaliów nie jest czymś co przerasta zdolności umysłowe przeciętnego mężczyzny, ani zabiera okropnie dużo czasu.) i kojarzą mi się z tym jak jeszcze w połowie zeszłego stulecia uzasadniano obrzezanie dziewczynek.
Natomiast to czy znacząco pomaga w zapobieganiu AIDS i chorobom wenerycznym zdaje się nie być do końca jasne.
A nawet jeżeli w pewien sposób pomaga, to rozumiem jeszcze stosowanie tego zabiegu w krajach, gdzie olbrzymi procent ludzi ginie z powodu AIDS w bardzo młodym wieku, jako mniejsze zło, ale reklamowanie tego, jako standardową procedurę medyczną, taką jak odcięcie pępowiny, na głównej stronie wp?
cdp urwany :
Ja tam zajrzałem i zrobiło mi się troszkę smutno, bo dział poświęcony ewolucji otwiera tekst Jurka Wasiukiewicza, który 15 lat temu był sympatycznym brodaczem znanym mi na “dzień dobry” w “Super Expressie” (fragment raportu ochroniarza z jednej z imprez w Supereksie, jeszcze na rondzie De Gaulle’a: “Artysta Wasiukiewicz jeździł windą z góry na dół i wył”), a teraz dowiaduję się, że pisuje kreacjonistyczne brednie do “Najwyższego Czasu”. Smuteczek.
anomaly :
Nie że to jakiś argument, ale nawet jeśli jest traktowany jak barbarzyństwo, to z dużym przymrużeniem oka.
@Bart
Też czytałem tą notkę, ale wydawało mi się, że o ile P.Z. nie podobają się próby zrównywania dwóch zabiegów, gdzie jeden jest zdecydowanie bardziej okrutny i mniej uzasadniony, to nie zmienia to faktu, że ten zabieg jest bezsensowny i okrutny.
I wydaje mi się, że w innej notce widać, że nie chodzi tu o duże przymrużenie oka, tylko o zachowanie proporcji i nie zrównywania dwóch zabiegów.
Ja też nie chcę sugerować, że obrzezanie mężczyzn jest tak samo obrzydliwe i upokarzające jak obrzezanie kobiet, ale IMO ten zabieg też powinien zniknąć z cywilizowanego świata.
P.S
Wiem, że to nie wnosi wiele do tematu, ale lubię wiedzieć, że nie zrozumiałem źle tekstu, który czytam.
anomaly :
IMO powinniśmy się nim zająć, jak już się uporamy z głodem, wojnami, nierównościami społecznymi, żeńskim obrzezaniem, pedofilią i paskarskimi cenami kawy w Starbucks.
No a jak już się dałem wciągnąć, to zauważ, że link podważający według ciebie wpływ obrzezania na ryzyko zakażenia HIV prowadzi do badania dotyczącego wyłączenie homoseksualistów. U heteroseksualistów sprawa wygląda inaczej.
Oczywiście rżnący fiutki nie mają intencji uchronienia świata przez AIDS, tylko chcą dopełnić swoich rytuałów. Ale jeśli się okazuje, że to ma dobre skutki przy praktycznie żadnych złych, to czemu nie?
bart :
Zakładam, że nigdy nie miałeś obrzezanego penisa w ustach. No więc: ZEROFUN.
eli.wurman :
No o tym nie pomyślałem, zwłaszcza że faktycznie nie miałem. Ale uznajmy, że to się mieści w tych “praktycznie żadnych”. No, co prawda z higieną lepiej, rzadziej zarażają się HIV, a te historie o pogorszeniu życia seksualnego to bajdy, ale kolega nie lubi :)
bart :
Czy mowa wciąż o obrzezaniu dzieci?
Gammon No.82 :
Gra jest chwalona, autor ma już na koncie udaną planszówkę (Combat Commander). Na początek chyba dobrze sprawdzić instrukcję (uwaga, GMT), i w razie czego brać: http://www.gmtgames.com/p-295-dominant-species.aspx
Tymczasem gdzieś z boku… nadchodzą:
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,8523804,Iluminaci_zdemaskowani_w_liceum_w_Malborku.html
Ja nadal uważam, że “obrzezanie żeńskie” to jest jakieś nieporozumienie i powinno się mówić o “kastracji”.
mrw :
Oczywiście w teorii masz rację, natomiast w praktyce tradiszion…
mrw :
Oczywiście. Obrzezanie jest rodzaju nijakiego.
Jajecznica z jajników?
EDIT:
zara2stra :
Rany, jeśli to ten sam, to może być dobre.
mrw :
Obrzezanie żeńskie to barbarzyństwo i zwalczać trzeba, ale nazywanie kastracją jest bez sensu, bo zabieg nie odbiera możliwości posiadania potomstwa.
eli.wurman :
A dlaczego, możesz uściślić? Bo niby się domyślam, ale w sumie dla polerującego gałeczkę wydawałoby mi się że żadna różnica.
AJ :
One kiedyś dorosną, emajrajt?
bart :
<3
Barts :
Ale skala rzeźnicza jest nieporównywalna z ucięciem czubka, który potrzebny jest najwyżej Elemu do gilgotek, bliższa kastracji, nie: celem bezpłodności, ale: celem urwania od funkcji narządu płciowego.
Barts :
Pfff, bo z obrzezanym to tak jak lizać palec. Smak, zapach, faktura, miękkość, zupełnie jak lizać palec.
eli.wurman :
W tym momencie próbowałem sobie wyobrazić rasowego blondyna z SS, liżącego obrzezaną prądownicę (no może koledze z oddziału, któremu pod Kurskiem granat urwał napletek).
eli.wurman :
Po prostu palce lizać
eli.wurman :
Człek zawsze myślał, że obrzezani to mają dobrze, bo mogą dłużej, ale dzięki Tobie wiemy, że my mamy smaczniejsze i delikatniejsze. Trzeba rozpropagować tę dobrą nowinę wśród płci obojga. :-)
bart :
Ponoć Starbucks już nie jest jazzy i na topie. Tak gdzieś było napisane…
EDIT:
mic :
Dlaczego w moim liceum nie było takich fajnych rzeczy? Gdzie jest sprawiedliwość?!
Yaca :
Ja raz miałem Tekielego. DNW
@ mrw:
http://sjp.pwn.pl/szukaj/kastracja
eli.wurman :
Interesujące, odnotowałem, dzięki za poszerzenie horyzontów. Będę musiał temat przedyskutować z pewną młodą damą.
Gammon No.82 :
Nazi Jew Hardcore Porn Action (hello, Google visitors, we are discussing circumcision).
W zeszłotygodniowym Przekroju fajny artykulik, który podaje takie oto info, że 13% mieszkań w Bananowej Republice Bolandy nie ma kibla, z tego część nie ma nawet wychodka na podwórku. Natomiast 1/3 jest bez ciepłej wody – teraz wiem skąd ten odór w zbiorkomie, bo co ciekawe, problem dotyczy także centrów miast.
Słowa piosenki “Nie przenoście nam stolicy do Krakowa” można odczytywać dosłownie, ale również jako metaforę zdania “Zostawcie swoje spory tam, gdzieście je zaczęli; my tu chcemy mieć spokój, do kurwy nędzy”.