Wzorce moralne polskiej prawicy
Wakacje wywołały u mnie solidne odprężenie mentalne — nie bez znaczenia jest fakt, że moje pociechy osiągnęły wiek, w którym zwrot „wypoczynek z dziećmi” przestaje być oksymoronem). Przyznaję więc, że zamiast czytywać prawicowe bzdety w Internecie, oddawałem się umysłowemu lenistwu i chodzeniu na koncerty. Jednak z acji niższego natężenia pracy w pracy postanowiłem zajrzeć, tylko na momencik, na sekundkę, jeden pościk z salonu24. No i macie.
Jest w salonie24 taki koleś, co o sobie mówi Koleś. Persona bardzo interesująca, namawiająca do strzelania do lewaków, a tych, co przeżyją odstrzał, zapraszająca na darmowy przelot nad oceanem liniami Pinochet Airlines. Krótko mówiąc, twardziel o mocnych poglądach. Lubiany wśród prawicowych salonowców.
Koleś nienawidzi socjalizmu w każdej formie. Skąd mu się to wzięło? Wyjaśnia to cytat z autobiografii:
W `95 koleś trafił na żyłę złota. Na super biznes, w którym nie trzeba było mieć nic poza determinacją i chęcią pracy. Koleś robił ten biznes 3 lata. Robił go wraz z bratem i ojcem. I zarobili na tym miliony marek. Bez przenośni. Prawdziwe miliony nieistniejących już marek niemieckich.
Ale polskie urzędy skarbowe uznały, że Koleś zarobił zbyt dużo. I postanowiły dowalić Kolesiowi podatek w trybie wstecznym.
Czyli mężczyzna po przejściach, które wzmocniły jego moralny kręgosłup i zbudowały wizerunek szlachetnego krzyżowca szukającego zemsty na socjalizmie.
Salonowi lewacy nie lubią Kolesia. Nic dziwnego, w końcu Koleś chce do nich strzelać. Od dawna na spotkaniach KPP Oddział S24 w oparach dymu z Popularnych mówiono, że na Kolesia trzeba znaleźć jakiegoś haka. No i w końcu znaleźli — namierzyli ów biznes, na którym Koleś zarobił miliony marek. Biznes ów nazywał się Herosys Rechenzentrum i był polską filią niemieckiej piramidy finansowej.
A niech mnie te kolesiowe kule biją.
Jak się sprawa wydała, okazało się, że Koleś nie widzi nic złego w piramidach finansowych slash marketingu wielopoziomowym i odbiera całą sprawę jako lewacko-michnikowski atak. I przyznaje bez żenady, że był dyrektorem regionalnego biura Herosys we Wrocławiu. Nawet niektórych prawicowych salonowców lekko zamurowało.
A wiecie, gdzie na tym torcie jest wisienka? Oto jak wedle duszaszczypatielnej autobiografii Koleś zareagował na doznaną od socjalistycznego Urzędu Skarbowego krzywdę:
I wtedy, w 1996 roku, Koleś powiedział sobie — jak chcą się bawić w socjalizm, to beze mnie. Założył firmę na wyspach Bahama korzystając z komputera z modemem 14,400. I przestał wspierać budowę polskiego socjalizmu.
Podsumujmy więc: jeden z najbardziej prominentnych prawicowców w salonie24 to gość, który zarobił krocie na piramidzie finansowej, ani trochę się tego nie wstydzi, a podatki płaci na Bahamach. Co dowodzi, że i wśród psychicznych trafiają się spryciule.
Przydatne linki:
Post Kolesia, w dyskusji pod którym kupka rąbnęła w wiatraczek
Post Galopującego Majora, którego mój wpis jest ordynarnym plagiatem
„Tajemnica to sukces” — zarchiwizowany w dziwnym zakątku Internetu artykuł GW o Herosys Rechenzentrum
No przecież wszystko się zgadza: oburzenie na działania sprytnych biznesmenów to lewacka propaganda mająca zniszczyć Wolny Rynek.
A to nicpoń! :)
Huncwot, można by rzec.
Qrwa Bart, pisz częściej! Walnij se jakieś adsensy to będziesz miał motywację!!!! Wydasz potem wpisy w formie książkowej i Ci się zwróci…
Ja tylko nie rozumiem dwóch rzeczy. Jaki socjalizm w Polsce w 1996 roku? Podatku w trybie wstecznym też nie bardzo rozumiem. Jeśli prawo ustanowione było tak, że za dany typ dochodów nie trzeba było płacić podatku, to przecież prawo nie działa wstecz, więc nic płacić nie powinien. Z drugiej jednak strony, jeśli powinien za to płacić podatek, a tego nie robił. To po prostu musiał zapłacić zaległy podatek i kare za złe rozliczenie się. Czy ja coś gadam od rzeczy? Szczerze powiedziawszy słabo się na tym znam.
AdSense, powiadasz… Hmm… :)
Albo reklama szwedzkich pompek do powiększania penisa – wszystko jedno – byle byś miał motywację (finansową) coby się trochę częściej tu produkować :)
Hmm… O AdSense myślałem już od jakiegoś czasu. Zapisałem się. Zobaczymy.
Polska prawica uwielbia rozprawiać o moralności, niestety z reguły cudzej. Dlatego takie historie po latach rządów kolejnych mutacji polskiej prawicy mnie nie dziwią.
Nie on jeden jest taki cwany. Ziemkiewicz wszak jest rolnikiem płacącym składkę w KRUSie.
ARTPOL. Zawsze mówiłem, że jak coś ma -pol lub – euro w nazwie to musi być przekręt.
Jak miałem biuro na Sadach Żoliborskich to piętro niżej wprowadziła się firma Europol. Wypowiedziałem umowę.