Uciecha Warzechy
Jeden pan komentator z “Faktu” pisze, że dawno się tak nie ubawił, jak przy czytaniu historii Simona Mola. “Oj, oj, oj, co za wpadka”, zaśmiewa się pan redaktor. Później jest coś o satysfakcji, zawodowych antyfaszystach w rodzaju Rafała Pankowskiego, lemadamowej, postępowej warszawce i przedsiębiorczym Murzynie.
A ponieważ pisze to w swoim blogu, to mu skomentowałem. Niestety, mój komentarz nie przeszedł, pewnie z powodu stwierdzenia, że cieszyć się tą sytuacją i mieć z niej satysfakcję może wyłącznie faszystowsko-rasistowska menda. Obstawiam, że obraził się za mendę.
PS. Owszem, mój wpis to plagiat.
PPS. Ta wiadomość nie zasługuje na oddzielną notkę, więc dokleję ją tu: Sanepid wstrzymał produkcję soczków Marwit w fabryce w Złej Wsi Wielkiej pod Bydgoszczą. Nie dziwię się. Co dobrego może pochodzić ze Złej Wsi Wielkiej?
Ale przecież napisał wyraźnie disclaimer na końcu: “byłaby [zabawna], gdyby nie zarażone, obojętnie czy przez dziewczęcą naiwność czy zwykłą głupotę, dziewczyny i być może ich kolejni partnerzy”.
Nie śledziłem tej sytuacji na bieżąco, ale faktycznie pojawiał się tam wątek, o ile dobrze pamiętam, że Mol na wszelkie niebezpieczne dla niego sugestie i pytania reagował oskarżeniami o rasizm. I, jak widać, w jego środowisku sprawdzało się to znakomicie.
Być może jestem faszystowsko-rasistowską mendą, a może po prostu nie jestem na owe dość wyczulony, ale mnie w tym artykule irytuje jedynie bezinteresowna złośliwość autora, na zasadzie “hehe, dobrze wam tak, boście frajerzy”.
EO, pytanie, czy bezinteresowna. Nie czujesz tego triumfalnego tonu “Ale się poślizgnęli na czarnuchu”? A jak ktoś nazywa Pankowskiego *zawodowym* antyfaszystą, to najwyraźniej stawia się do niego w opozycji, bo jedyni ludzie, których Pankowski wkurwia, to, tak się składa, faszyści…
“Nie śledziłem tej sytuacji na bieżąco, ale faktycznie pojawiał się tam wątek, o ile dobrze pamiętam, że Mol na wszelkie niebezpieczne dla niego sugestie i pytania reagował oskarżeniami o rasizm. I, jak widać, w jego środowisku sprawdzało się to znakomicie.”
Otóż właśnie – laski wolały zarazić się HIV niż stanąć w jednym szeregu z Kurwarzęchą czy innym wierzejskim. Gdyby nie faszole i rasiści dominujący dyskurs, jebaka-morderca nie mógłby używać tego argumentu.