Home > Racjonalo > Doktor Jaśkowski, autorytet (1)

Doktor Jaśkowski, autorytet (1)

October 8th, 2009 Leave a comment Go to comments

Dziękuję kol. Januaremu za konsultację i kol. rustygcr za pomoc w riserczu :)

W wyniku zabawnego pomieszania, ruchy społeczne zaciekle walczące ze stanem współczesnej wiedzy jednocześnie bardzo łakną posiadania w swoich szeregach osób z dyplomami naukowymi. Naukowiec uwiarygodnia tezy głoszone przez taki ruch, czasem staje się jego twarzą — zwłaszcza jeśli jest wygadany i nie boi się kamer. Zwykle służy jako jednoosobowy think tank dostarczający idee, informacje, wyniki badań. Świat nauki czuje się często w obowiązku podjąć dyskusję z taką osobą, zwłaszcza kiedy prowadzi ona własne badania i publikuje ich wyniki.

Kreacjoniści hołubią profesora biochemii Michaela Behe, który dla ruchu Inteligentnego Projetu odświeżył hipotezę nieredukowalnej złożoności (na swojej uniwersyteckiej stronie WWW Behe zamieszcza oficjalne oświadczenie: „Moje poglądy nie są poglądami ani Uniwersytetu Lehigh, ani w szczególności Wydziału Biologii. Szczerze mówiąc, nie podziela ich większość moich współpracowników”). Dużym poważaniem cieszy się też William Dembski, autor mistrzowskiego gambitu wiążącego kreacjonizm z teorią informacji, której poziom skomplikowania jest tak wysoki, że mało kto ze światka biologicznego czuje się na siłach podjąć polemikę (srsly, np. autor rewelacyjnego podcastu „Evolution 101” zaprosił do pomocy w wyjaśnieniu sprawy kolegę z wydziału matematyki, ale ten też według mnie nie dał rady jasno wytłumaczyć, o co chodzi).

Dla polskich antyszczepionkowców autorytetem jest prof. Maria Dorota Czajkowska-Majewska z warszawskiego Instytutu Psychiatrii i Neurologii, osoba z niepodważalnym dorobkiem naukowym. Prof. Majewska za pieniądze z grantu Unii Europejskiej bada związek thimerosalu, występującego w szczepionkach konserwantu opartego na etylku rtęci, z zachorowaniami na autyzm. W porównaniu z alarmistycznymi wypowiedziami pani profesor dla mediów, wyniki jej badań są co najmniej marne: szczurze niemowlęta, którym podawano thimerosal, wykazywały mniejszą odporność na ból, a rtęć w ich mózgach, nerkach i wątrobach zazwyczaj znikała po miesiącu (za wyjątkiem nerek, w których utrzymywała się dłużej). Oczywiście, sam fakt odkładania się rtęci w witalnych organach powinien budzić niepokój, trzeba jednak pamiętać, że dawka rtęci, jaką podano szczurkom, wynosiła 2,9-5,8 miligramów na kilogram masy ciała. Dla porównania, ilość rtęci w szczepionkach dla nowonarodzonych dzieci wynosi 7,6 mikrogramów na kilogram masy ciała, w szczepionkach dla dwulatków — 16,6 mikrogramów. Biedne szczurki dostawały więc dawki rtęci kilkaset razy wyższe niż te obecne w szczepionkach. Dodatkowo prof. Majewska potrafi wziąć w obronę nawet całkowicie skompromitowanego Andrew Wakefielda, a w szeroko cytowanym przez antyszczepionkowe media gniewnym liście do Polskiego Towarzystwa Wakcynologicznego cytuje ulubione bzdury antyszczepionkowców, np. porównując dzienne normy spożycia metylku rtęci z obecną w szczepionkach ilością etylku rtęci (który jest wypłukiwany z organizmu dużo szybciej niż metylek, w związku z czym nie można porównywać obu wartości) czy snując teorie spiskowe o supertajnej konferencji medyczno-rządowej na najwyższym szczeblu w „odizolowanym leśnym ośrodku”, na której przedstawiciele amerykańskich agencji rządowych i Światowej Organizacji Zdrowia postanowili ukryć przed opinią publiczną PRAWDĘ o straszliwych efektach thimerosalu. Mocno nadwerężonej wiarygodności prof. Majewskiej bardzo szkodzi również występowanie w objazdowym cyrku dr. Ratha, czyli cyklu sympozjów poświęconych „przejęciu kontroli nad naszym zdrowiem i żywnością przez korporacje, rządy i organizacje międzynarodowe”, w którym to przejęciu złowrogą rolę odgrywa słynny Codex Alimentarius. Coraz bliżej Davida Icke, pani profesor…

Myszkując po różnych nieco dziwacznych, pomylonych, ostro paranoicznych, wystrzelonych w kosmoskompletnie obłąkanych stronach, zacząłem natrafiać na wzmianki o nieznanym mi wcześniej Jerzym Jaśkowskim. To lekarz z Gdańska, zaangażowany przeciwnik szczepień. Postanowiłem więc wpisać jego nazwisko w Google, żeby dowiedzieć się, kto zacz. I w im więcej linków klikałem, tym większe robiły się me oczęta i tym niżej opadała szczęka. Postanowiłem więc podzielić tekst o doktorze Jaśkowskim na dwie części: pierwszą, w której postaram się odpowiedzieć na niektóre jego zarzuty wobec szczepionek, i drugą, w której zajmę się osobą doktora Jaśkowskiego sensu largo — jest to bowiem postać niezwykle barwna. Nie chcę, by powtórzyła się sytuacja z postu o Codex Alimentarius, w którym według wielu komentatorów szydercze naśmiewanie się z wiary Davida Icke w Ludzi-Jaszczury kompletnie przyćmiło istotne informacje o sednie i faktycznym spiritus movens całej antykodeksowej kampanii. Tym razem nie popełnię tego błędu. Oddzielnie merytoryka, oddzielnie okrutne i bezpodstawne ataki ad hominem.

Po bliższym przyjrzeniu doktor Jaśkowski okazuje się nie nowym autorytetem, ale wręcz prekursorem antyszczepieniowej histerii w Polsce. Już w 1998 r. przetłumaczył na język polski i rozpowszechnił w mediach tzw. raport Alana Philipsa, czyli zbiór kłamstw i półprawd o szczepieniach. Znalazły się wśród nich np. znane stałym czytelnikom BdB brednie o polio czy informacja, że Zespół Nagłego Zgonu Niemowląt (ang. SIDS) występuje najczęściej między 2 a 4 miesiącem życia, dokładnie wtedy, gdy dzieciom podaje się szczepionkę DTP (błonica, tężec, krztusiec):

Spowodowało to przesunięcie terminów szczepień w Japonii. W kraju tym we wczesnych latach 70-tych przesunięto granicę szczepień z dwu miesięcy na dwa lata. Po tej zmianie terminu szczepień gwałtownie zmalała ilość zgonów klasyfikowanych jako SIDS.

To prawie prawda. Here, let me fix it for you.

Spowodowało to przesunięcie terminów szczepień w Japonii. W kraju tym we wczesnych latach 70-tych przesunięto granicę szczepień z dwu miesięcy na dwa lata. Po tej zmianie terminu szczepień gwałtownie zmalała ilość zgonów klasyfikowanych jako SIDS i zgłaszanych jako możliwy efekt szczepienia DTP.

Ponieważ SIDS dotyka niemowląt, a nie dwulatków, nie można już było zgłaszać szczepionki jako potencjalnej przyczyny zgonu! Dodatkowo, liczba zgonów z powodu SIDS w Japonii nie zmalała, a wręcz wzrosła!

Sam Alan Philips, autor raportu, to nie naukowiec, tylko — wedle złośliwych słów Ireny Głowaczewskiej, Głównego Inspektora Sanitarnego w rządzie Buzka — „śpiewak, kompozytor i twórca literatury dla dzieci. Jak sam pisze, wydał wiele albumów z oryginalnymi piosenkami i kompozycjami oraz występuje na festiwalach posługując się 12-strunową gitarą elektryczną”. Doktor Jaśkowski lubi bronić się przed zarzutami mówiąc, że on tylko tłumaczy i rozpowszechnia, a pretensje o pomyłki prosi zgłaszać do autora raportu, zostawmy więc Philipsa i zajmijmy się oryginalnymi wytworami umysłu doktora Jaśkowskiego.

Dr Jaśkowski często przekręca słowa i fakty. Czasem jest to zabawne — np. kiedy nazwę leku Tamiflu zapisuje na trzy różne sposoby. Czasem utrudnia polemikę, np. kiedy w artykule „Problemy przemysłu szczepionkowego” opowiada o istotnym wzroście zachorowań na płonnicę w Polsce w latach 90., mimo szczepień. Nie ma takiej choroby płonnica. Jest płonica, czyli szkarlatyna, ale na tę chorobę nie ma szczepionki. Być może panu doktorowi chodzi o błonicę. Istotnie, w latach 90. zanotowano istotny wzrost zachorowań. Dokładniej: dwadzieścia pięć przypadków.

W innym artykule, zatytułowanym „Idea szczepień w świetle wiedzy XXI wieku”, pan doktor znęca się nad masowymi szczepieniami przeciw ospie, które owszem, doprowadziły do eradykacji tej choroby, ale zajęło im to w opinii pana doktora za dużo czasu:

Ta akcja zwalczania ospy przy pomocy szczepionki trwała 176 lat, czyli prawie 7 pokoleń. Otóż historia medycyny zna znacznie krótsze okresy zniknięcia jakiejś choroby z „rynku”. I to tak dokładnego zniknięcia, że obecnie nie możemy nawet domniemywać co to było. Np. „angielskie poty”, prawdopodobnie choroba wirusowa, która spowodowała na początku XVIII wieku zgon prawie 70% mieszkańców Gdańska. W sumie choroba ta z nawrotami istniała ok. 100 lat, czyli 4 pokolenia i nikt już nie wie o co chodziło. Czyli chorowały 4 pokolenia a nie 7. Można by powiedzieć, że z powodu szczepień ospa trwała prawie o sto lat dlużej.

Logika pana doktora jest logiką pokrętną, mnie po oczyszczeniu z niepotrzebnych słów wyszło coś takiego: angielskie poty zniknęły same w sto lat, a ospę wypleniono szczepieniami w sto osiemdziesiąt, więc gdyby nie szczepiono przeciw ospie, zniknęłaby sama wcześniej, WTF?! Analizując taką akrobację umysłową, łatwo przeoczyć fakt, że to nie angielskie poty, a dżuma zdziesiątkowała mieszkańców Gdańska na początku XVIII wieku. Angielskie poty pojawiły się w Europie (i faktycznie same zniknęły z niewiadomego powodu) na przełomie XV i XVI w. Nie udało mi się znaleźć informacji, czy w Gdańsku wybuchła wtedy ich epidemia.

Pojawiającym się często na antyszczepionkowych stronach tekstem doktora Jaśkowskiego jest artykuł „Szczepienia — czyli jak zarabiać krocie nie ponosząc odpowiedzialności…”. Pan doktor już na samym początku uderza w wysokie C:

Przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych badania eksperymentalne, kliniczne i statystyczne udowodniły ponad wszelką wątpliwość nie tylko bezpodstawność stosowania masowych szczepień, ale także pokazały toksyczność tego co nazywa się enigmatycznie dobrodziejstwem ludzkości. Obecnie już tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może mówić o pozytywnej stronie szczepień.

Od tak bezczelnego kłamstwa opadają ręce i śpiew gaśnie w piersi. Przypomina to zaklinanie rzeczywistości przez kreacjonistów, uparcie twierdzących, że teoria ewolucji już dawno upadła i obecnie nikt nie traktuje jej poważnie.

Doktor Jaśkowski pisze dalej:

Przykładowo, dodawanie rtęci do szczepionek rozpoczęto w 1930 roku. Do tego czasu nie znano choroby zwanej autyzmem. Po raz pierwszy opisano takie chore dziecko w 1938 roku. Ale gwałtowny wzrost zachorowań na autyzm, zdrowych dzieci w 2-4 roku życia, nastąpił dopiero w latach 90 ubiegłego roku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych.

O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991 r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci.

To, że pojęcie autyzmu zdefiniowano w latach 40., nie oznacza, że ta choroba wcześniej nie istniała. W latach 90. nie wprowadzono szczepionek potrójnych, bo te (jak np. szczepionka DTP) istniały już od dawna. Wprowadzono natomiast szczepionkę MMR (odra, świnka, różyczka), ale nie nastąpił gwałtowny wzrost zachorowań. Ilość diagnozowanych przypadków autyzmu faktycznie wzrasta i faktycznie nie wiemy dlaczego, trudno jednak mówić o gwałtownym wzroście czy wręcz epidemii (o czym można przeczytać w prasie popularnejpopularnonaukowej, o ile w ogóle ufa się mediom opanowanym przez Żydów i agentów KGB/GRU — ale psst, nie ma co uprzedzać smaczków z części drugiej tekstu o panu doktorze). Podejrzenie o związek szczepionki MMR z autyzmem nie znajduje potwierdzenia ani w statystykach, ani w testach klinicznych, wywodzi się bezpośrednio z zafałszowanych badań Andrew Wakefielda i, parafrazując pana doktora, już tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może się na nie powoływać.

Pan doktor poświęca zresztą kilka ciepłych słów Wakefieldowi (i jego tezie, że szczepionka MMR powoduje problemy jelitowe, a w konsekwencji autyzm) w następującym akapicie:

Hipoteza , wiążąca wrzodziejące zapalenie jelita ze szczepieniem przeciwko odrze jest rzeczywiście ostro krytykowana przez koncerny produkujące szczepionki. Jest to zrozumiałe. Nie tylko utrata rynku zbytu ale jeszcze wypłata odszkodowań. Jest więc o co walczyć. I na pewno znajdą się ludzie gotowi za ……… podważać tego rodzaju doniesienia. Faktem natomiast bezspornym jest, że ludzie szczepieni chorują 3 razy częściej na wrzodziejące zapalenie jelita, aniżeli ludzie nie szczepieni. Faktem jest, że odra to tylko wysypka skórna u dzieci a wrzodziejące zapalenie jelita to ciężka, nierzadko śmiertelna choroba.

Pomińmy milczeniem skandaliczne oskarżenia, ugryźmy się w pięść i skupmy na faktach. Otóż nie jest faktem bezspornym, że szczepienie MMR zwiększa ryzyko zachorowania na wrzodziejące zapalenie jelita — wręcz przeciwnie, to w ogóle żaden fakt; wyniki konkretnych badań wskazują na brak jakiejkolwiek korelacji. Odra to nie „tylko wysypka skórna u dzieci” — do jej powikłań należą takie wesołe choróbki jak zapalenie płuc, zapalenie mózgu, poronienie, ewentualnie śmierć.

W dalszej części tekstu pan doktor daje podwójny popis ignorancji, najpierw w kwestii statystyki:

Tak samo było z „epidemią” błonnicy w 1993-1994 roku, kiedy to chorowały dzieci szczepione równie często jak i nie szczepione.

Przynajmniej dowiadujemy się, że wspomniana wcześniej tajemnicza „płonnica” to błonica (zwana też dyfterytem). A jak jest z zachorowaniami? Wyobraźmy sobie klasę, w której uczy się 30 dzieci — 27 zaszczepionych i trzy niezaszczepione. Jeśli zachoruje czwórka dzieci, w tym dwoje niezaszczepionych, czy można wnioskować, że szczepione i nieszczepione chorują równie często?

Policzmy z grubsza: przeciwko błonicy zaszczepionych jest ponad 95% Polaków, podczas wspomnianej „epidemii” odnotowano 25 zachorowań. Skoro więc (dla uproszczenia zaokrąglając do najbliższej liczby parzystej) z 24 zachorowań 12 dotknęło osób zaszczepionych, a 12 — niezaszczepionych, co z tego wynika? Ano to, że osoby niezaszczepione zarażały się błonicą dziewiętnaście razy częściej!

Warto dodać, że dzięki szczepieniom notujemy kilka przypadków błonicy rocznie. Przed wprowadzeniem szczepień, w latach 50. na błonicę zapadało rocznie ok. 40 tysięcy osób. Śmiertelność wynosi od 5 do 10%.

Chwilę później pan doktor daje drugi popis:

Należy także zwalczać kolejny absurd przemysłu szczepionkowego o rzekomej konieczności szczepienia całej populacji bo inaczej może rozwinąć się epidemia. Jeżeli szczepienia są skutecznym sposobem zapobiegania chorobom, to osoby zaszczepione nie powinny zachorować w żadnym przypadku, a te niezaszczepione będą sobie same winne. Niestety jak obserwujemy efekty szczepień przeciwko grypie to sytuacja jest odwrotna. Ciężki przebieg grypy obserwuje się dużo częściej u osób szczepionych aniżeli u nieszczepionych.

Ten akapit świadczy o tym, że doktor Jaśkowski nie zdaje sobie sprawy z faktu, że szczepionki nie dają stuprocentowej ochrony, co dla lekarza powinno być oczywiste. Doktor Jaśkowski najwyraźniej nie zna też — albo nie rozumie — pojęcia odporności grupowej.

Doktor kończy swój artykuł głupotką powtarzaną często przez antyszczepionkowców, polegającą na wskazywaniu nietrwałości odporności nabywanej w wyniku szczepień i bagatelizowaniu zagrożeń chorób wieku dziecięcego:

Nikt również nie wyjaśnia rodzicom, że szczepienie uodparnia na 3-7 lat, więc szczepiąc 6 letnie dziecko spowodujemy, że może ono zachorować w np. 20 roku życia, kiedy to przebieg choroby jest znacznie cięższy. Nikt nie wyjaśnia rodzicom, że naturalne przebycie choroby daje odporność dożywotnią.

Po pierwsze, przyznam szczerze, że nie mam pojęcia, skąd doktor Jaśkowski wziął takie widełki. Po krótkim guglaniu znalazłem dane, z których wynika, że odporność na choroby po zaszczepieniu jest dużo bardziej zróżnicowana; istnieje również system szczepień przypominających. Po drugie, idea przechorowania jest niepoważna — po to wymyślono szczepionki, żeby uniknąć groźnych skutków ubocznych różnych chorób. Z jednej strony jest bardzo bezpieczna szczepionka, przy odpowiedniej masowości praktycznie eliminująca chorobę, z drugiej — narażanie na ryzyko powikłań siebie i najbliższych (w końcu są to choroby zakaźne). Po trzecie, w wyniku masowych szczepień dorosły ma małe szanse zetknięcia się z chorobą. Gdybyśmy przestali szczepić, dopiero by starsi chorowali!

Na tym kończę część merytoryczną. Nie przejmujcie się, jeśli was znudziła — już niedługo część druga, rozrywkowa, w której przyjrzymy się bliżej samemu doktorowi, bo mówię wam, bracia i siostry, niezły z niego herbatnik!

  1. October 8th, 2009 at 17:23 | #1

    A propos prof Majewskiej, polecam mojego komcia tu:
    http://modnebzdury.blogspot.com/2009/10/niewiarygodny-list-prof-majewskiej.html

    Niestety, nie mam na razie czasu dokładniej przestudiować artykułu prof. Majewskiej, mogą byc inne nieścisłości. Ale jak mam mieć czas, skoro wplątałem się w dyskusję o szczepionkach z niejaką Moon na jej blogu, z udziałem Astromarii, obie pewnie znane tutejszym bywalcom. A jeszcze muszę wygrzebać trochę czasu na zarabianie na kołacze.

  2. October 8th, 2009 at 17:33 | #2

    Ile musimy nastukać komentarzy, żeby dostać drugą część?

  3. October 8th, 2009 at 17:36 | #3

    czescjacek :

    Ile musimy nastukać komentarzy, żeby dostać drugą część?

    To znakomite pytanie!

    Dziś wieczorem lub jutro powinna zawisnąć.

  4. fronesis
    October 8th, 2009 at 17:45 | #4

    czekając niecierpliwie na drugą część,
    zastanawia mnie nagminne podpieranie się autorytetem nauki do promowania antynowoczesnych ekscesów. Trochę to przypomina apel frondystów w obronie wolności słowa,
    niby nie można wymagać konsekwencji, ale to podwójne zapętlenie jest wkurzające,
    podobnie dostaje, jak słyszę studentki na zajęciach wygłaszające, iż one są przeciwne feminizmowi.
    Może trzeba wprowadzić kategorię “głosowania nogami”, tzn. jesteś kobietą na studiach ergo jesteś feministką, jesteś Terlikowskim i używasz komputera musisz zrezygnować z jednego elementu

  5. fronesis
    October 8th, 2009 at 17:50 | #5

    nie mogłem sobie odpuścić, Bart spróbuj pokonać żelazną logikę KK

    “Co się stanie, jeśli okaże się, że to jednak nie był cud?
    Do tej pory Kościół doświadczył bardzo wielu cudów i dowodów Bożego Miłosierdzia. Tak więc brak kolejnego cudu nie falsyfikuje naszej wiary. Jednocześnie trzeba pamiętać, że jeśli w Sokółce wydarzył się cud, to żadna nowa epoka w chrześcijaństwie się nie zacznie. Lepiej skupić się na tym, co Bóg chciał nam przez to powiedzieć – nawet jeśli ostatecznie okaże się, że nie mieliśmy do czynienia z Cudem Eucharystycznym.”

    http://fronda.pl/news/czytaj/ksiadz_guzowski_o_cudach_eucharystycznych

  6. janekr
    October 8th, 2009 at 17:59 | #6

    fronesis :

    jesteś Terlikowskim i używasz komputera musisz zrezygnować z jednego elementu

    A gdyby rozpuścić pogłoskę, że któryś z elementów niezbędnych w sieciach komputerowych (rutery, światłowody, satelity) wykorzystuje cierpiące mózgi ludzkich płodów?

    Tylko nie mówcie, że to jest tak głupie, że nawet frondziarze w to nie uwierzą.

  7. fronesis
    October 8th, 2009 at 18:03 | #7

    @ janekr:
    trzeba robic nagonkę, podszywać się pod blogi wariatów wszelkiej maści i ogłaszać na przykład, że microsoft popiera aborcję, spłuczki w kiblu wywołują ateizm, a korzystanie z internetu powoduje poronienia, im więcej ich uwierzy tym lepiej,
    to co mnie przeraża to świat rodem z warhammera 40000, coś jak imperium, gotycko-oszołomsko-parachrześcijański fanatyzm z laserami w dłoniach

  8. October 8th, 2009 at 18:06 | #8

    You go serious, you!

    (w kwestii formalno-edytorskiej: już przy pierwszej wzmiance o CA przydałby się link do notki)

    bart :

    To znakomite pytanie!

    Mamy szansę na najmniej okomentowaną notkę od dłuższego czasu! Pewnie nawet do 500 nie dojdzie! :-)

  9. October 8th, 2009 at 18:07 | #9

    Ta wypowiedź dra Jaśkowskiego na temat ospy i angielskich potów jest po prostu przekomiczna. Nie wiem, co miałoby wynikać tylko z tego, że walka z ospą trwała 176 lat. Bez informacji o częstotliwości i geograficznym rozpowszechnieniu szczepień na ospę, takie zdanie ma niemal zerową wartość informacyjną. W dodatku cała ta analogia (trzeba przyznać, że przynajmniej z pozoru nawet zgrabna) jest podszyta wnioskowaniem z niewiedzy, oj, nieładnie. Swoją drogą, artykuł w polskiej wikipedii na temat angielskich potów pisał jakiś półidiota:

    Obecnie przypuszcza się, że przyczyną mógł być jakiś hantawirus

    Jest hipoteza, że ta choroba to jedna z odmian eboli, tak samo nietypowa jak ostatnio w Kasai w Kongo

  10. fronesis
    October 8th, 2009 at 18:08 | #10

    @ inz.mruwnica:
    a tekst, który linkowałem właśnie wyszedł po polsku w Tekstach Drugich nr 1-2/2009 pt. “Dajcie mi laboratorium a wzniosę świat”
    to prawie nie offtopic bo też o szczepionkach

  11. October 8th, 2009 at 18:09 | #11

    janekr :

    Tylko nie mówcie, że to jest tak głupie, że nawet frondziarze w to nie uwierzą.

    Follow the money. Na pewno jest jakiś związek między przemysłem aborcyjnym a informatycznym.

    fronesis :

    a tekst, który linkowałem właśnie

    Heh, normalnie 10 minut temu myślałem, że muszę w końcu go przeczytać.

  12. January
    October 8th, 2009 at 18:10 | #12

    inz.mruwnica :

    Mamy szansę na najmniej okomentowaną notkę od dłuższego czasu! Pewnie nawet do 500 nie dojdzie! :-)

    Zakład? :-)))))

  13. October 8th, 2009 at 18:36 | #13

    January :

    Zakład? :

    hehe, specjalnie postawiłem wysoko poprzeczkę, żeby się nie dało i nie chciało.

  14. October 8th, 2009 at 18:43 | #14

    @bart

    W wyniku zabawnego pomieszania, ruchy społeczne zaciekle walczące ze stanem współczesnej wiedzy jednocześnie bardzo łakną posiadania w swoich szeregach osób z dyplomami naukowymi.

    Chyba wynikiem jest zabawne pomieszanie. A dzieje się to w wyniku głupoty, niekonsekwencji i niezrozumienia zasad działania nauki (w tym: przecenienia autorytetu naukowca).

    Chyba, że miałeś na myśli zabawne pomieszanie w głowach szczepionkofobów i im podobnych.

  15. AJ
    October 8th, 2009 at 18:43 | #15

    janekr :

    A gdyby rozpuścić pogłoskę

    Najpierw możesz wszcząć dochodzenie, o co chodziło WO, kiedy nazwał gospodarza gitarzystą rockowym z zawodu.

  16. October 8th, 2009 at 18:47 | #16

    AJ :

    kiedy nazwał gospodarza

    I to gdzie?! W prasie drukowanej koncernu medialnego Agora!

  17. October 8th, 2009 at 18:48 | #17

    what you say

  18. lapacz_w_zycie
    October 8th, 2009 at 18:52 | #18

    janekr :

    A gdyby rozpuścić pogłoskę, że któryś z elementów niezbędnych w sieciach komputerowych (rutery, światłowody, satelity) wykorzystuje cierpiące mózgi ludzkich płodów?

    Jeszcze bardziej kuszące jest rozpuścić wieść, że w tym całym internecie roi się od freetardzkiego oprogramowania napisanego przez nolajfowych linuksiarzy. I zobaczyć jak kolega fronesis apeluje o konsekwencje u wo.

  19. AJ
    October 8th, 2009 at 18:54 | #19

    bart :

    what you say

    Nie odczuwasz wzmożonego ruchu bezreferrerowych gości, którzy adres przepisali z gazety?

  20. October 8th, 2009 at 19:01 | #20

    bart :

    what you say

    No w Dużym Formacie WO pisze, że Internet to takie szambo, szarlatani i ściema już tylko właściwie, żadnych autorytetów, tylko Bart się ostał. Z resztą trochę dziwny ten tekst, takie narzekanie trochę nie pasuje do WO; no i trochę sprzeczne – “W necie tylko zalew szarlatanerii. W necie można spotkać bloga Barta (i inne tego typu)”. (cytat sfabrykowany, oddający moje odczucia)

    zrzucik (kiepskiej jakości, sorejszyn):
    http://dl.getdropbox.com/u/742548/zdj.jpeg

  21. fronesis
    October 8th, 2009 at 19:04 | #21

    @ lapacz_w_zycie:
    u WO nie mogę pisać he, he
    mam tam plonka za drwiny i trollowanie z użyciem odwołania do ajfona
    @pinkunicorn
    z tymi podpierającymi się “nauką” oszołomami sprawa nie jest taka prosta. Wiąże się to częściowo ze scjentyzmem jako obowiązującą ideologią uprawiania Nauki. Pisana z dużej i w liczbie pojedynczej jest wg. Latoura pewną strategią polityczną, służy m.in. wyciąganiu kasy ale także zamyka nam dziób u lekarza, gdzie dla swojego dobra wyskakujemy z ubranka i pijemy paskudne lekarstwa. Ale to ma drugie oblicze, antynowocześniacy bardzo szybko wyczuli to dwuznaczną pozycję scjentyzmu, i sami korzystają z niego przeciwko naukom, (z liczby mnogiej) jako praktykom laboratoryjnym, polegających na specyficznych procedurach, obiegu sprawdzalnej wiedzy etc.

  22. October 8th, 2009 at 19:14 | #22

    fronesis :

    Pisana z dużej i w liczbie pojedynczej jest wg. Latoura pewną strategią polityczną,

    To jest ten sam koncept co “reżim prawdy” u Fu-ko?

  23. fronesis
    October 8th, 2009 at 19:18 | #23

    @ inz.mruwnica:
    dość podobne, dochodzą jeszcze Epistemologia, Natura, etc.

  24. Gammon No.82
    October 8th, 2009 at 19:34 | #24

    fronesis :

    scjentyzmem jako obowiązującą ideologią uprawiania Nauki

    Do tej pory spotykałem się z określaniem scjentyzmu jako końcepcji wedle której całość działań homosapiensów należy podporządkować Racjonalizmowi Naukowemu, co rozwiąże wszystkie dające się pomyśleć problemy, z wyjątkiem tych, których rozwiązać nie zdoła, i które są eo ipso pseudoproblemami.

    A cóż jest niescjentystyczne uprawianie nauki?

  25. fronesis
    October 8th, 2009 at 19:56 | #25

    @ Gammon No.82:
    użyłem skrótu myślowego, ale chodzi o rozróżnienie pomiędzy nauką jako praktyką, kolektywnym procesem poznawczym, świetnie opisanym na przykład przez Ludwika Flecka (http://fleck.umcs.lublin.pl/index.htm) a fantazjami uprawianymi na temat nauki przez filozofów nauki. Ci ostatnio posługują się często pojęciem “nauka” jak gdyby dało się sensownie skonstruować jeden model nauki. Z reguły najłtwiej im odwoływać się do fizyki, z chemią bywa gorzej, ale to już może WO się wypowie. Problem polega na bardzo trudnym zadaniu. Jak obśmiać racjonalistyczne fantazje filozofów nauki i scjentystów nie wylewając dziecka z kąpielą. Samo zakwestionowanie nadmiernych wniosków epistemologicznych (na przykład mówienie o racjonalności nauki tak w ogóle) nie oznacza, iż poszczególne nauki i ich praktyki nie są sprawdzalne, weryfikowalne, etc. Czyli jak naśmiewać się z części osób na racjonaliscie.pl ale nie dać pola moon.
    Kiedy się spojrzy na takie nurty wspólczesnej socjologi wiedzy jak etnografia laboratorium (Latour, Knorr Cetina) czy nowy eksperymentalizm, to widać że można to zrobić.

  26. krystyna.ch
    October 8th, 2009 at 20:27 | #26

    @ AJ:
    “Najpierw możesz wszcząć dochodzenie, o co chodziło WO, kiedy nazwał gospodarza gitarzystą rockowym z zawodu.”

    Przypomina mi się dowcip:

    – Synku, dlaczego powiedziałeś w szkole, że twój ojciec jest kloszardem?
    – A co miałem powiedzieć? Że jesteś prezesem Enronu?

  27. October 8th, 2009 at 20:32 | #27

    A oto najnowszy cytat antyszczepionkowy:

    http://joemygod.blogspot.com/2009/10/poll-one-third-of-parents-oppose-swine.html

    “A new poll by the Associated Press reveals that over one-third of the nation’s parents don’t want their kids immunized against the swine flu, despite reassurances from the government that the vaccine is safe. […] Some parents cite the unproven theory that other vaccines have caused autism as reason not to trust the swine flu shots.”

  28. zer00
    October 8th, 2009 at 20:34 | #28

    A czy nie jest tak, że w mit Nauki chętniej daje się wkręcać część generała publicznego, której Naukowiec zastępuje dawniejszego Szamana, natomiast faktyczni naukowcy uprawiający nauki po prostu chodzą do pracy? Coś podobnego jak z Klasą Robotniczą jako fetyszem części intelektualistów XIX i XX w. i faktycznymi robotnikami.

    I dalej: jeśli naukowiec odczuwa potrzebę zostania Naukowcem (= Szamanem dla Mooniowatych), to, hm, jak to świadczy o jego poczuciu własnej wartości w wykonywanym zawodzie?

  29. October 8th, 2009 at 20:40 | #29

    Ray :

    A oto najnowszy cytat antyszczepionkowy

    Pozostaje mieć nadzieję, że burza przejdzie bokiem.

  30. fronesis
    October 8th, 2009 at 20:50 | #30

    @ zer00:
    dokładnie tak, tyle, tylko, że pewnie tu wiele dzieje się bez świadomości uczestników, ot mechanizm,
    przykładowo Sokal i Bricmont, nie wyczuli, że poszli o krok za daleko, i po generalnie trafnej podśmiechujce z postmodernistów zaczęli uprawiać nie swoje poletko czyli filozofie nauki, z marnym skutkiem (odsyłam do blogu Inż. Mrównicy).
    problem jest czy da się uprawiać naukę “jako chodzenie do roboty” bez tego wymachiwania ideologicznymi fetyszami typu:postęp, etc. i bez konstruowania pewnej dozy “szamanizmu”?

  31. October 8th, 2009 at 21:26 | #31

    Kolejny post, kolejny post :) I to na temat, który by się wydawało, że jest oczywisty. To wstyd, że w XXI wieku ktoś musi jeszcze udowadniać skuteczność i dobrodziejstwo szczepionek.
    Cytując klasyka: H: Nie ma gorączki, gruczoły w normie…, opuszczone terminy szczepień.
    K: Nie szczepimy jej.
    H: Sądzi pani, że szczepionki nie działają?
    K: Sądzę, że koncerny farmaceutyczne chcą, żebym uważała, że działają. To dla nich świetny interes.
    […]
    H: Wie pani, co jeszcze jest świetnym interesem? Maleńkie trumienki dla niemowląt. Może je pani dostać w kolorze żabiej zieleni lub ognistej czerwieni…
    K: Proszę powiedzieć, co jej jest…
    H: Przeziębienie.

    House MD :)

  32. fronesis
    October 8th, 2009 at 21:56 | #32

    @ pawel:
    a który to był odcinek, bo scenę pamiętam a z lokalizacją kiepsko

  33. October 8th, 2009 at 22:09 | #33

    zer00 :

    A czy nie jest tak, że w mit Nauki chętniej daje się wkręcać część generała publicznego, której Naukowiec zastępuje dawniejszego Szamana, natomiast faktyczni naukowcy uprawiający nauki po prostu chodzą do pracy

    ja tak mam, bo się absolutnie nie znam, a przy fachowych tekstach z dziedzin nie moich gotuje mi się mózg. Z czego Bart jednak skutecznie i bezboleśnie leczy.

  34. fronesis
    October 8th, 2009 at 22:35 | #34
  35. October 8th, 2009 at 22:37 | #35

    Ha, no widzę, że wiele twoich odpowiedzi pokrywa się z moimi, choć nie jestem specem w tej dziedzinie ani trochę. Ale faktycznie, dla odparcia większości tych twierdzeń wystarczy logika i wyłapywanie głupot w tekście.
    Uwolniłeś mnie też od ciężaru wczytywania się w list Czajkowskiej-Majewskiej. ;)

  36. October 9th, 2009 at 19:02 | #36

    Bart lamusie, choć o Sumerach pogadamy, tyle samo wiesz o nich co o szczepionkach. Nie kompromituj się ;) BTW : ile Twój dokrotek dostaje od firmy farmaceutycznej za opowiadanie tych bzur? Bo Ty nic nie dostajesz, to pewne, ale jaki Pan taki Kram. Adios mitomanie ;)

  37. October 9th, 2009 at 19:21 | #37

    Bart, odpisałem Ci na Wykopie, poznasz mój wpis – ZłoSamo;)

    Twój Aya

  38. Veln
    October 9th, 2009 at 19:28 | #38

    Aya :

    ile Twój dokrotek dostaje od firmy farmaceutycznej za opowiadanie tych bzur

    A ile Twój grabarz? Oh wait.

    Edit: meh

  39. October 9th, 2009 at 19:34 | #39

    @ Aya:

    Poprosiłeś mnie o skasowanie twojego komentarza, bo był za ostry. Widzę, że na Wykopie napisałeś tekst w tym samym duchu. Pozwolisz więc, że nie skasuję.

  40. Gammon No.82
    October 9th, 2009 at 19:44 | #40

    Aya :

    Nie kompromituj się ;) BTW : ile Twój dokrotek dostaje od firmy farmaceutycznej za opowiadanie tych bzur?

    Jacy wy jednak jesteście żałośnie monotonni. Jak listopadowy deszcz na szybie.

  41. asmoeth
    October 9th, 2009 at 20:32 | #41

    O co chodzi z tymi Sumerami?

  42. October 9th, 2009 at 20:39 | #42

    asmoeth :

    O co chodzi z tymi Sumerami?

    Sumery-Jaszczury.

  43. October 10th, 2009 at 03:40 | #43

    o, Aya! chłopie dawnoś tu nie był!

  44. Lucky
  45. Aya
    October 14th, 2009 at 18:08 | #45

    Bart : drogi i znany blogerze.

    Tak, to prawda (z tym komentem), widzisz, taki taktowny jestem. A teraz do rzeczy:

    “Sumery-Jaszczury” – widzisz, wiedzy starożytnej u Ciebie “0”, nie przeczę że każdy się musi na tym znać, nie musi. Samo łączenie podań Sumeryjskich z tzw. “Jaszczurami” jest bezzasadne, bez odwołania się do podań innych cywilizacji (wiesz, te pierdoły : Pierzasty Wąż Majów, Chiński wąż do teraz biegający po ulicach, Gadający gad w Biblii – kult węży w staroż. Egipcie etc.- jest tego mnóstwo). To czysta spekulacja, ale może wszyscy mieli zbiorową halucynację ? Przecież te kultury nie spotkały się ze sobą (np Egipt-Majowie-Chiny). Są takie tumany jak Sitchin np – samozwańczy sumerolog, do bólu przekonany o tym że “kiedyś dawno odwiedziły nas jaszczury i poprawcowały nad naszym DNA” – niech sobie będzie, Jego prace są obalane – jedna po drugiej – tylko trzeba troche w tym siedzieć by ziarno od plew…

    Sprawa szczepionek :
    Dyskredytujesz, dajmy na to, moje źródła informacji – sam nie zwracając uwagi na swoje. Jest tyle zwolenników co przeciwników szczepień, tak – to prawda, są choroby które bez szczepionki nie zwalczymy i tu głupie opieranie się można przepłacić śmiercią. Są jednak i takie które są ewidentnie “wymyślone” by zarobić, baaa, niektóre są szczególnie szkodliwe, lub śmiertelne (są doniesienia, ale się je bagatelizuje, “to napewno nie szczepionki”). Niech Ci jakikolwiek pediatra powie że w wieku 2 lat dziecko ma wykształcony system immunologiczny – bombarduje się wtedy to dziecko 3-4 szczepionkami profilaktycznie. Niech jakiś odpowiedzialny lekarz powie Ci, że to “dla jego dobra”…
    To jest żałosne myślenie życzeniowe i naiwność godna tego 5 latka :/

    PS. Wiele z tych chorób o których piszesz, m.in ADHD, autyzm etc – wg mnie nie istniało wcześniej, to wytwór ery przemysłowej, mniej więcej od początku XX stulecia. Póki co jednak nie ma jednoznacznych i WARTYCH UWAGI opracowań n/t/t dlatego musimy pozostać przy domniemaniach. Kadm, ołów, rtęć, amoniak, aluminium – samo zdrowie.
    Myśl trochę a nie przepisuj ze stron wnioski innych.

    Przy okazji : gratuluję z tym Przekrojem, naprawdę i szczerze ;)
    (choć akurat, ani nie “lewicuje” ani nie jestem “ateistą”)

    Twój oddany aczkolwiek czasem krytyczny czytelnik:
    Aya

  46. Nachasz
    October 14th, 2009 at 20:07 | #46

    Aya :

    Bart : drogi i znany blogerze.

    Tak, to prawda (z tym komentem), widzisz, taki taktowny jestem.

    Zaiste ześ esencją skromności.

    Są jednak i takie które są ewidentnie “wymyślone” by zarobić, baaa, niektóre są szczególnie szkodliwe, lub śmiertelne

    Dowody, serdeńko, dowody. To poważne oskarżenie, oczekuję zatem poważnych dowodów.

    Niech Ci jakikolwiek pediatra powie że w wieku 2 lat dziecko ma wykształcony system immunologiczny – bombarduje się wtedy to dziecko 3-4 szczepionkami profilaktycznie.

    Zdefiniuj proszę ‘wykształcony system immunologiczny”. Mam nadzieję, że potrafisz rozróżnić poszczególne rodzaje limfocytów, czyż nie?

    PS. Wiele z tych chorób o których piszesz, m.in ADHD, autyzm etc – wg mnie nie istniało wcześniej, to wytwór ery przemysłowej, mniej więcej od początku XX stulecia. Póki co jednak nie ma jednoznacznych i WARTYCH UWAGI opracowań n/t/t dlatego musimy pozostać przy domniemaniach.

    Weź pod rozwagę możliwość, że stan ówczesnej wiedzy medycznej nie pozwalał na właściwą diagnozę w/w jednostek chorobowych.

  47. targim
    October 14th, 2009 at 20:52 | #47

    Aya :

    PS. Wiele z tych chorób o których piszesz, m.in ADHD, autyzm etc – wg mnie nie istniało wcześniej, to wytwór ery przemysłowej, mniej więcej od początku XX stulecia.

    Oooczywiście, tak samo jak alergie, celiakia i nietolerancja na laktozę. Wszystko to wynalazły jaszczury od szczepionek żeby zarobić na swoje amero.

    EDIT: kurde, litrówkę w nicku zrobiłem. fail.

  48. Gammon No.82
    October 14th, 2009 at 21:07 | #48

    Aya :

    PS. Wiele z tych chorób o których piszesz, m.in ADHD, autyzm etc – wg mnie nie istniało wcześniej, to wytwór ery przemysłowej, mniej więcej od początku XX stulecia. Póki co jednak nie ma jednoznacznych i WARTYCH UWAGI opracowań n/t/t dlatego musimy pozostać przy domniemaniach. Kadm, ołów, rtęć, amoniak, aluminium – samo zdrowie.
    Myśl trochę a nie przepisuj ze stron wnioski innych.

    Koledzy powyżej mają rację: na temat “paleomedycyny” wiemy bardzo niewiele – najwięcej o urazach i o chorobach pozostawiających wyraźne ślady na kościach. BYĆ MOŻE masz słuszność, i autyzmu ani ADHD nie było 500 lat temu. Ale gdybyś chciał to sprawdzić, nie szukaj w podręcznikach medycyny z XV i XVI wieku. Tam znajdziesz głównie porady co do lewatyw i puszczania krwi. Szukaj w podręcznikach pedagogiki (“jak, czym i w które miejsce bić nieznośne bachory opętane przez szatana”), podręcznikach dla inkwizytorów (“jak zmusić opętanego, by wyznał imię diabła, który go opętał”) i podobnych księgach.

    Nachasz :

    Weź pod rozwagę możliwość, że stan ówczesnej wiedzy medycznej nie pozwalał na właściwą diagnozę w/w jednostek chorobowych.

    Ale z drugiej strony “jednostki chorobowe” mogą pojawiać się i znikać, jak Afrykański Afrykanin na przejściu dla pieszych.

    Tylko niech Aya podejmie jakieś serio badania nad tym.

  49. October 14th, 2009 at 21:40 | #49

    Aya :

    To czysta spekulacja, ale może wszyscy mieli zbiorową halucynację ? Przecież te kultury nie spotkały się ze sobą (np Egipt-Majowie-Chiny).

    Jest taki świetny blog, Czajniczek Pana Russella, którego autor pisze często o sprawach, o których ja z kolei cicho marzyłem, żeby ktoś napisał. Ostatnio wziął na warsztat legendy o smokach, polecam ci lekturę. Sprawa jest istotnie fascynująca – ale wnioskowanie z niej istnienia tajemniczej rasy ludzi-Jaszczurów, z jednoczesnym odrzuceniem dużo prostszych tłumaczeń, jest gigantycznym nadużyciem.

    Dyskredytujesz, dajmy na to, moje źródła informacji – sam nie zwracając uwagi na swoje. Jest tyle zwolenników co przeciwników szczepień

    To na szczęście nieprawda i grzecznie cię proszę, żebyś nie stawiał znaku równości między pro- i antyszczepionkowcami. Za jednymi stoi ogół współczesnej wiedzy medycznej (immunologicznej, epidemiologicznej), za drugimi stoi ideologia i praktycznie zero argumentów.

    Są jednak i takie które są ewidentnie “wymyślone” by zarobić, baaa, niektóre są szczególnie szkodliwe, lub śmiertelne (są doniesienia, ale się je bagatelizuje, “to napewno nie szczepionki”).

    Szanowny pan spiskolog ma jakieś dowody czy też wyciąga takie kategoryczne stwierdzenia z dupy?

    Niech Ci jakikolwiek pediatra powie że w wieku 2 lat dziecko ma wykształcony system immunologiczny – bombarduje się wtedy to dziecko 3-4 szczepionkami profilaktycznie. Niech jakiś odpowiedzialny lekarz powie Ci, że to “dla jego dobra”…
    To jest żałosne myślenie życzeniowe i naiwność godna tego 5 latka :/

    Nie – to twoje myślenie jest żałosnym i naiwnym myśleniem spiskowym. Zaklinasz rzeczywistość za pomocą dowodu z osobistego niedowierzania: “W głowie mi się nie mieści, żeby małe dziecko mogło znieść taką dawkę szczepionek swoim niewykształconym układem odpornościowym”. No cóż, bardzo mi przykro, że ci się nie mieści.

    PS. Wiele z tych chorób o których piszesz, m.in ADHD, autyzm etc – wg mnie nie istniało wcześniej, to wytwór ery przemysłowej, mniej więcej od początku XX stulecia. Póki co jednak nie ma jednoznacznych i WARTYCH UWAGI opracowań n/t/t dlatego musimy pozostać przy domniemaniach. Kadm, ołów, rtęć, amoniak, aluminium – samo zdrowie.

    Ja również uważam, że bardzo prawdopodobnym jest, że nowe czasy przyniosły nowe choroby. Nie podoba mi się jednak intuicyjne podejście do winnych. Szczepionki są winne autyzmu – bo zachodzi korelacja między datą wprowadzenia rtęci w konserwancie a datą stworzenia współczesnego pojęcia “autyzm”. Jedynie podobieństwo w datach, nic więcej. DDT jest winne polio, bo ktoś narysował wykres, w którym nieco na siłę dopasował popularność DDT do ilości zachorowań na polio. Tymczasem rzeczywistość potrafi być nieintuicyjna. Oto jako jedną z czterech teorii powstawania alergii – obok higienicznej, klimatycznej i dietetycznej – wymienia się teorię silników Diesla (i palonej gumy). Otóż cząsteczki powstające przy spalaniu oleju napędowego uszkadzają błony śluzowe człowieka, takoż cząstki gumy z opon.

    Myśl trochę a nie przepisuj ze stron wnioski innych.

    Bądź tak łaskaw i pocałuj mnie w dupę, jaszczurze.

  50. October 14th, 2009 at 21:49 | #50

    Aya :

    Kadm, ołów, rtęć, amoniak, aluminium – samo zdrowie.

    Wszyscy wszak wiedzą, że Beethoven dostał tej ołowicy od przedawkowania szczepionek na ADHD.

  51. Gammon No.82
    October 14th, 2009 at 21:52 | #51

    bart :

    Nie – to twoje myślenie jest żałosnym i naiwnym myśleniem spiskowym. Zaklinasz rzeczywistość za pomocą dowodu z osobistego niedowierzania: “W głowie mi się nie mieści, żeby małe dziecko mogło znieść taką dawkę szczepionek swoim niewykształconym układem odpornościowym”. No cóż, bardzo mi przykro, że ci się nie mieści.

    A wystarczy zwrócić jaszczurowi uwagę, że (1) szczepiony mają właśnie małemu dziecku ukształtować i ubogacić ów układ; (2) za dawnych dobrych czasów takie same dzieci dostawały większą dawkę szajsu leżąc w barłogu rodziców, niż teraz dostają w szczepionkach. Może dotrze?

    Bądź tak łaskaw i pocałuj mnie w dupę, jaszczurze.

    Nie bij jaszczura zbyt mocno, bo go zniechęcisz. Może jaszczur zostanie kiedyś specjalistą od paleomedycyny. Tu trzeba próbować uczłowieczać, jak Tytusa. :-D

  52. October 14th, 2009 at 22:00 | #52

    Gammon No.82 :

    Nie bij jaszczura zbyt mocno, bo go zniechęcisz. Może jaszczur zostanie kiedyś specjalistą od paleomedycyny. Tu trzeba próbować uczłowieczać, jak Tytusa. :-D

    Mam wrażenie, że np. w kol. Dyspensorze zasialiśmy jakieś ziarenko (ale to może być bardzo mylne wrażenie). Ten tu kolega wydaje się być nieco bardziej twardogłowym jaszczurem.

  53. Gammon No.82
    October 14th, 2009 at 22:14 | #53

    bart :

    Mam wrażenie, że np. w kol. Dyspensorze zasialiśmy jakieś ziarenko (ale to może być bardzo mylne wrażenie). Ten tu kolega wydaje się być nieco bardziej twardogłowym jaszczurem.

    Ale to jest bez znaczenia. W sensie, że jeśli Aya motywowany chęcią udowodnienia, że medycyna konwencjonalna i wogle cywilizacja jest be, wymyśli rzetelną metodę diagnozowania ADHD u starożytnych mumii peruwiańskich, to będzie znaczyło, że wrócił na dobrą drogę.

  54. GB
    October 23rd, 2009 at 00:56 | #54

    Ciekawi mnie jak jest naprawdę z tymi szczepionkami (mam na myśli wpływ zawartej w nich rtęci, a nie to czy działają itd.).

    Obawiam się tylko że trudno znaleźć wiarygodne dane – z jednej strony mamy koncerny medyczne i sponsorowane przez nie badania, a z drugiej gości w stylu Jaśkiewicza, którzy potrafią nawet “2×2=4” powiedzieć w taki sposób, że zabrzmi to jak oszołomstwo.

  55. October 23rd, 2009 at 07:53 | #55

    GB :

    Obawiam się tylko że trudno znaleźć wiarygodne dane – z jednej strony mamy koncerny medyczne i sponsorowane przez nie badania

    Uważasz, że wszystkie badania są sponsorowane przez koncerny farmaceutyczne? Uważasz, że fakt sponsorowania badania przez koncern farmaceutyczny z automatu naznacza jego wynik jako nieprawdziwy?

    To jest fałszywe porównanie. Takie badania są przeprowadzane przez badaczy akademickich, przez agendy rządowe. W ogóle twój tok myślenia zakłada, że prawda jest ukrywana za wszelką cenę, a tak przecież wcale nie musi być. Rtęć w ilości występującej w szczepionkach może być zwyczajnie nieszkodliwa.

  56. Aya
    October 26th, 2009 at 23:16 | #56

    Tu Sumery Jaszczury : paczka dla czytelników jak i szan. Prowadzącego:

    http://www.youtube.com/watch?v=iKLCkIm3G6s

  57. October 26th, 2009 at 23:19 | #57

    Uważajcie, to Rickroll.

  58. October 27th, 2009 at 00:10 | #58

    Aya :

    http://www.youtube.com/watch?v=iKLCkIm3G6s

    Macie jakiś rozkład jazdy? Chciałbym wpaść z tortem.

  59. Aya
    October 27th, 2009 at 12:54 | #59

    Bart: ostatnio słyszałem doskonałą definicję “teoretyków spiskowych” – a więc są to ludzie (nie jaszczury) którzy częściej niż inni pytają o tzw. “Zbiegi okoliczności” :)

    Amoeth: czy Ty masz w avatarze Che? LOL;)

  60. October 27th, 2009 at 13:03 | #60

    Aya :

    Amoeth: czy Ty masz w avatarze Che? LOL;)

    Przecież to Leonidas, nie poznajesz?

    Odpowiedz na moje pytanie.

  61. October 27th, 2009 at 13:03 | #61

    Aya :

    Amoeth: czy Ty masz w avatarze Che? LOL;)

    Aya: nie, On nie ma. LOL

  62. Gammon No.82
    October 27th, 2009 at 13:10 | #62

    Aya :

    w avatarze Che?

    Che nie miał takich obskurnych bokobrodów.

  63. Aya
    October 27th, 2009 at 13:15 | #63

    @ asmoeth:

    Nie poznałem, Sparta niezbyt ciekawa. Co do Twojego pytania : wpadnij z tortem jak będziemy mówić “Przechodniu, powiedz Polsce, tu leżym, jej syny. Prawom jej do ostatniej posłuszni godziny” :)

    Bart : “Uważasz, że wszystkie badania są sponsorowane przez koncerny farmaceutyczne? Uważasz, że fakt sponsorowania badania przez koncern farmaceutyczny z automatu naznacza jego wynik jako nieprawdziwy?”

    Nie. Ale to rodzi wiele następnych pytań, a jako że firmy Baxter, Roche, Bayer – zostały wielokrotnie złapane na kłamstwie dla zysku – jestem w stanie postawić te pytania, które dotyczą mojego zdrowia. Tak, wszystkie badania są sponsorowane przez firmy farmaceutyczne i rząd. Chyba nie sądzisz że taki Bill Gates dał 30mln dolarów na walke z AIDS, a przy tym udziela w wywiadach wskazówek w stylu “ludnosci na Ziemi jest za dużo, potrzebny jest ‘zrównoważony rozwój'”, ma na celu dobro ludzkosci ;]

  64. October 27th, 2009 at 13:22 | #64

    Aya :

    Chyba nie sądzisz że taki Bill Gates dał 30mln dolarów na walke z AIDS, a przy tym udziela w wywiadach wskazówek w stylu “ludnosci na Ziemi jest za dużo, potrzebny jest ‘zrównoważony rozwój’”, ma na celu dobro ludzkosci ;]

    Ajczemunie?

  65. October 27th, 2009 at 13:23 | #65

    Aya :

    Nie. Ale to rodzi wiele następnych pytań

    A dokładniej jakie pytania rodzi?

    Aya :

    Tak, wszystkie badania są sponsorowane przez firmy farmaceutyczne i rząd.

    A prywatne uniwersytety?

    Aya :

    Chyba nie sądzisz że taki Bill Gates dał 30mln dolarów na walke z AIDS, a przy tym udziela w wywiadach wskazówek w stylu “ludnosci na Ziemi jest za dużo, potrzebny jest ‘zrównoważony rozwój’”, ma na celu dobro ludzkosci ;]

    A dlaczego nie miałbym sądzić, że ma na celu dobro ludzkości? Bo co, Windows się wiesza?

  66. Gammon No.82
    October 27th, 2009 at 13:37 | #66

    Aya :

    firmy Baxter, Roche, Bayer – zostały wielokrotnie złapane na kłamstwie dla zysku

    Wiesz co? Nieskazitelna, nieprzekupna i bezinteresowna Pani Majewska namiętnie truła biedne szczurzęta związkami rtęci w zbożnym zamiarze, by dowieść istnienia Wszechświatowego Spisku Trucicieli Farmaceutycznych.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Pharmakos
    I co? I członio.

  67. Aya
    October 27th, 2009 at 13:44 | #67

    Bart :

    1) Np. takie : czy nie wciskają mi czegoś co nie jest mi absolutnie potrzebne? Przykład pierwszy z brzegu : Rutinoskorbin, […] blabla, setki preparatów na “grypę” – milionowe nakłady na reklamę – opakowanie kosztuje 15 zł, a pudełko witaminy C – 5 zł. Zapewniam Cię, że w12h jesteś w stanie się “wyleczyć” z grypy dawkami wit. “C”. Spróbuj, przeciez to witamina. A wiesz co słyszę od lekarzy? “Witamina C jest niezdrowa, powoduje kamicę nerek, zaparcia, odwapnia organizm” – śmiechu warte.

    2)
    prywatne Uniwersytety ? A nakłady na te badania to niby z czesnego studentów, tak?
    Nie, znajdują sobie sponsora żywotnie zainteresowanego wynikami badań, Uniwersytet patentuje “wynalazek” a prawo pierwokupu licencji (najczęściej z zastrzeżeniem ze to jedyna licencja) ma sponsor. I on wdraża to do seryjnej produkcji.

    3) To tak jakby zależało mu na ludzkości bo “wymyślił” PC’ta – Kluczowe pytanie : czy ludności na Ziemi jest za dużo ? JEST CZY NIE? Jakby tego było mało – on nie jest sam w tym ‘zespole d/s dobra ludzkosci’ – mamy też tam W.Buffeta, G.Sorrosa, łał, nawet O. Winfrey, same tuzy altruizmu.

    Linus Pauling (laureat Nobla), powiedział kiedys “optymalne zywienie jest medycyną jutra” – zadał kłam twierdzeniom “specjalistów” z branzy medycznej – jakoby przemysl farmaceutyczny byl remedium na wiekszosc schorzeń – i pytał retorycznie – jaki % Waszego ciała jest zbudowane z lekarstw? On uprawiał witaminoteriapię, z doskonałymi skutkami, a Jego prace są “powszechnie” znane, tak bardzo”powszechnie” ze wciaz tkwimy w sredniowieczu – wtedy było “upuszczanie krwi” teraz są medykamenty.

    Ktoś tu jest pier….ty ;)

    Pieniadze zawsze szly w parze ze zdrowiem, niestety – zdrowie było zawsze na 2’im miejscu.

  68. Aya
    October 27th, 2009 at 13:52 | #68

    Gamon : http://www.youtube.com/watch?v=0cJpMMdKo1M

    Czy to jest dla Ciebie wiarygodne źrodło informacji ?

  69. October 27th, 2009 at 13:53 | #69

    Aya :

    Linus Pauling (laureat Nobla)

    Za osiągnięcia w dziedzinie dietetyki?

  70. October 27th, 2009 at 13:56 | #70

    Aya :

    Przykład pierwszy z brzegu : Rutinoskorbin, […] blabla, setki preparatów na “grypę” – milionowe nakłady na reklamę – opakowanie kosztuje 15 zł, a pudełko witaminy C – 5 zł.

    Chyba w dinarach Księstwa Monolii. 30 tabletek Rutinoscorbinu kupisz za piątaka, a jak dobrze poszukasz – za połowę tej sumy.

    Nie chodzi mi o to, żeby się czepiać, że nie wiesz, ile co kosztuje, tylko żeby pokazać ci, jak bardzo jesteś oderwany od rzeczywistości.

    Zapewniam Cię, że w12h jesteś w stanie się “wyleczyć” z grypy dawkami wit. “C”.

    Jak już się wyleczysz z nadużywania cudzysłowów, to bardzo proszę, udowodnij, że witamina C w 12 godzin leczy z grypy. Bo to jakaś niesamowita niesamowitość.

    A nakłady na te badania to niby z czesnego studentów, tak?

    Z bardzo wysokiego czesnego, owszem. Z darów. Od najróżniejszych sponsorów.

    Kluczowe pytanie : czy ludności na Ziemi jest za dużo ? JEST CZY NIE?

    Pytanie było inne: dlaczego mamy uważać, że Bill Gates czyni ZUO, opierając się na wypocinach jakiegoś mało gramotnego oszołoma?

    Linus Pauling (laureat Nobla), powiedział kiedys “optymalne zywienie jest medycyną jutra” – zadał kłam twierdzeniom

    Linus Pauling, dowód na to, że nawet dwa Noble nie chronią przed szaleństwem, nie zadał niczemu kłamu. Bo żeby zadać kłam, trzeba coś udowodnić. Uprawiał witaminoterapię ze skutkami nie wiadomo jakimi, bo żadne badania nie wykazały jakichś skutków. A teraz jego uczeń dr Rath próbuje witaminkami leczyć AIDS w Afryce.

    Ktoś tu jest pier….ty ;)

    Owszem, ty i tobie podobni. Soraski, ktoś to wam musi powiedzieć.

  71. Aya
    October 27th, 2009 at 13:58 | #71

    Z chemii. A co, przestaje być dla Ciebie autorytetem?

  72. Aya
    October 27th, 2009 at 14:04 | #72

    Bart : ja mowie o “piee…tych” ale nie mam na mysli Ciebie i Twoich czytelników. Hola. Ja Bart w przeciwieństwie do Ciebie czytam, co ten nasz Bill wygaduje. Dla Ciebie to niewiarygodne, co ?

    http://www.rp.pl/artykul/2,310231_Miliarderzy_chca_kontroli_narodzin__.html

    Ty chyba tylko Przekrój czytasz ;D

    Zrób to raz, wylecz sie witaminą C – po 6 tabletek co 2h. Jak nie zadziała bedziesz mogl na mnie wieszac psy, co i tak robisz ;)

    Ah wiec jednak są te “dary” od sponsorów, wiec jednak nie z czesnego bogatych studentów…Dobrze, dobrze. Teraz popatrz sobie na listy tych sponsorów. Z pewnoscia nie sa to spolki biotechnologiczne, elektroniczne, chemiczne i naftowe. Z pewnoscia

  73. October 27th, 2009 at 14:06 | #73

    Aya :

    Z chemii. A co, przestaje być dla Ciebie autorytetem?

    W obszarze dietetyki? Obawiam się, że tak.

  74. Aya
    October 27th, 2009 at 14:11 | #74

    Z Paulingiem, jest sprawa blizniacza jak z Teslą (tym “szarlatanem”).

    Od lat 20-tych do teraz jedna gałęź przemysłu rozrosła sie niemiłosiernie – przemysl petrochemiczny. Gdyby ktos zawołał na pl. Konstytucji (wwa) – “Hey, benzyna moze byc tańsza 10krotnie”, albo “Wogole nie potrzebujecie benzyny, jest w przyrodzie w cholere darmowej energii” (co skrzetnie wykorzystywali nazisci i spolka IG Farben (BASF m.in)), albo “Hey, na 3/4 chorób pomagaja witaminy minerały, a chorujecie bo jestescie nie dozywieni” – istotnie – duze zagrozenie dla kasy nafciarzy….

    Medycyna naturalna jest zla! To nic ze Japonczycy nie choruja na raka a dlugosc zycia indian przekracza srednio 80lat, to nic ! Nie ufajcie ziołom, witaminom i wszystkieemu co dała natura. To nie wina przemyslu, ale przemysl “medyczny” Was uratuje ;)

    To jest jak z przedszkolakami. Co im powiesz to robia, starczy miec autorytet.
    Buziak Bart, jeszcze wpadne ;)

  75. October 27th, 2009 at 14:13 | #75

    Aya :

    Zrób to raz, wylecz sie witaminą C – po 6 tabletek co 2h. Jak nie zadziała bedziesz mogl na mnie wieszac psy, co i tak robisz ;)

    A może ty zrób porządne badania z podwójnie ślepą próbą, z grupą kontrolną otrzymującą placebo, co? Wiesz, co to dowód anegdotyczny?

    Może gdyby dr Rath nie wydawał pieniędzy na kampanię dezinformacji “Stop Codex”, mógłby przeznaczyć je na właśnie takie badania.

    Bart : ja mowie o “piee…tych” ale nie mam na mysli Ciebie i Twoich czytelników.

    A ja jak mówię o pierdolniętych, mam na myśli ciebie i tobie podobnych. Bez urazy, nic osobistego. Po prostu może jak to usłyszysz wystarczająco wiele razy, zastanowisz się nad bredniami, które rozsiewasz po Teh Internetsach.

    Ah wiec jednak są te “dary” od sponsorów, wiec jednak nie z czesnego bogatych studentów…Dobrze, dobrze. Teraz popatrz sobie na listy tych sponsorów. Z pewnoscia nie sa to spolki biotechnologiczne, elektroniczne, chemiczne i naftowe. Z pewnoscia

    Czekaj, ale według ciebie to miały być koncerny farmaceutyczne. Co z tego, że to spółka elektroniczna daje kasę, która idzie na badania nad lekami? To już teraz rozszerzamy kryterium i każdy prywatny sponsor jest be?

    Ja Bart w przeciwieństwie do Ciebie czytam, co ten nasz Bill wygaduje.

    Co w podanym przez ciebie linku świadczy, że Bill Gates ma złe intencje?

  76. October 27th, 2009 at 14:15 | #76

    Aya :

    Medycyna naturalna jest zla! To nic ze Japonczycy nie choruja na raka a dlugosc zycia indian przekracza srednio 80lat, to nic ! Nie ufajcie ziołom, witaminom i wszystkieemu co dała natura. To nie wina przemyslu, ale przemysl “medyczny” Was uratuje ;)

    Czuję się jakbyś wkładał/a w usta moje coś, a ja rzadko tak lubię.

  77. October 27th, 2009 at 14:15 | #77

    Aya :

    Gdyby ktos zawołał na pl. Konstytucji (wwa)

    …to co by się stało? Niedawno dawałeś linka do jakiegoś palanta z megafonem na Rynku. Stało mu się coś? Zniknął? Miał tajemniczy wypadek samochodowy?

    To nic ze Japonczycy nie choruja na raka

    Kurważeco?

    a dlugosc zycia indian przekracza srednio 80lat

    Kurważeco? Ty masz w ogóle jakieś papiery na to, co mówisz, czy tak tylko paplesz?

  78. October 27th, 2009 at 14:16 | #78

    Aya :

    Buziak Bart, jeszcze wpadne ;)

    Wpadaj, wpadaj, my tu uwielbiamy tłuc buca.

  79. October 27th, 2009 at 14:19 | #79

    Aya :

    Nie poznałem, Sparta niezbyt ciekawa. Co do Twojego pytania : wpadnij z tortem jak będziemy mówić “Przechodniu, powiedz Polsce, tu leżym, jej syny. Prawom jej do ostatniej posłuszni godziny” :)

    To bardzo fajnie, ale ja po prostu mam ochotę zobaczyć, jak buc, którego poglądy pochodzą z YouTube’a i kolorowych stronek z dużą liczbą wykrzykników, prawiący o wolności, samodzielnym myśleniu i Ukrytej Prawdzie, otrzymuje kopa w rzyć od społeczeństwa, które z uporem maniaka chce obudzić. Nawet, jeśli miałbym sam tego kopa wymierzyć. Wiesz, dlaczego? Bo niemożliwie wnerwiają mnie ludzie pokroju Astromarii i Waldka, którzy swoją fanfaronadą powodują realne szkody.

    Aya :

    Kluczowe pytanie : czy ludności na Ziemi jest za dużo ? JEST CZY NIE?

    Co do zasady, to nie.

    Z drugiej strony, jak wszyscy wiemy, na Marsie ludzi było za dużo, więc zostali najprawdopodobniej zjedzeni (info od Ala Bieleka i Phila Schneidera).

  80. Aya
    October 27th, 2009 at 14:24 | #80

    Kurważe zrobiłem sobie test na sobie. I wiesz co? Polopirynki/Apirynki żreć nie musiałem zeby w 12 h bóle stawów i złe samopoczucie ustąpiły, samą witamną C – sadzisz ze to placebo moze podobnie działać?

    Ha ! Teraz nic wiecej ne mniej przyznajesz ze ludzki umysl moze leczyc choroby, coraz lepiej Bart…!

    A co dlugosci zycia – poszperaj sobie po papierach, a nie ze ‘kurwaco’ – sprawdz to! obal! Japończycy – 3% w grupie ryzyka, Amerykanie – 30%. Widac hambiurgery i dieta oparta na owocach morza moze działać cuda, tyle ze biegunowo odległe.

    A Gates jest cacy, to wkoncu filantrop. Sam sobie zaaplikuj kontrole urodzin Bart? Czemu Gates – nie zacznie od siebie – jakbym miał wymienic tych głąbów z art Rzepy – to razem wzieci mają kolo 30ro dzieci ;] LOL, to jest dopiero kontrola urodzin, ale spoko chodzi o tych “gorszych” ludzi – tych z Afryki, tych z AIDS etc. Wykastruj sie Bart – swieć przykładem!

  81. October 27th, 2009 at 14:29 | #81

    Aya :

    A co dlugosci zycia – poszperaj sobie po papierach, a nie ze ‘kurwaco’ – sprawdz to! obal! Japończycy – 3% w grupie ryzyka, Amerykanie – 30%. Widac hambiurgery i dieta oparta na owocach morza moze działać cuda, tyle ze biegunowo odległe.

    Chłopie, ale co to ma wspólnego z medycyną naturalną? Nikt nie przeczy, że Japończycy są – jeśli to mierzyć oczekiwanym dalszym trwaniem życia – bardzo żywotni, zdrowi i w ogóle (łatwo przy tym sprawdzić, że między Japonią a następnym w kolejności państwem nie ma jakiejś szczególnie dużej przerwy). Bartowe “kurważeco” odnosiło się do czegoś innego.

  82. Aya
    October 27th, 2009 at 14:34 | #82

    Amoeth:

    Nie rozsmieszaj mnie z tym Marsem – wszak nie od dziś wiadomo ze Historia Starozytna to jedna wielka religia, nie wiemy nic, i wiedziec nie bedziemy. Piramidy – 4tys lat p.n.e – smiechu warte! I koniecznie trzeba mowic “ale wybudowali je Egipcjanie, to pewne” – LOL, tysiące hieroglifów, a na zadnym nie mowia jak je wybudowali, nabazgrali o sraniu, myciu sie, skladaniu ofiar, ale nie dopisali : PS. przy okazji – wybudowalismy tez piramidy. Przy okazji tez rozglądnijcie sie po całym swiecie – jest tego pełno ;) Gdzie jest zdroworozsądkowe myslenie teraz? Jest w dupie. Nie ma głupich pytań, sa tylko bezwartosciowi odpowiadający.

    A to tylko jeden przykład ;)

  83. Gammon No.82
    October 27th, 2009 at 14:35 | #83

    Aya :

    bóle stawów i złe samopoczucie

    Bóle bez konkretnej etiologii ustępują same – niezależnie od tego, czy poddasz się kłuciu igła w Magiczny Punkt Czi, będziesz rzucał zaklęcia, łykał aspirynę, opioidy, homełko czy wywar z wilczych jagód. Tylko w tym ostatnim przypadku nie przedawkuj, bo bóle miną na zawsze. :-D

  84. October 27th, 2009 at 14:36 | #84

    Aya :

    Kurważe zrobiłem sobie test na sobie. I wiesz co? Polopirynki/Apirynki żreć nie musiałem zeby w 12 h bóle stawów i złe samopoczucie ustąpiły, samą witamną C – sadzisz ze to placebo moze podobnie działać?

    Nie wierzę ci. Po prostu. Nie masz jak tego udowodnić. Nawet nie masz zaświadczenia, że chorowałeś na grypę. Już pytałem, powtórzę: czy wiesz, co to dowód anegdotyczny?

    Aya :

    A co dlugosci zycia – poszperaj sobie po papierach, a nie ze ‘kurwaco’ – sprawdz to! obal! Japończycy – 3% w grupie ryzyka, Amerykanie – 30%.

    Czyli od “Japończycy nie chorują na raka” przechodzimy do “Japończycy w grupach ryzyka rzadziej chorują na raka”. OK…

    Sam sobie zaaplikuj kontrole urodzin Bart? Czemu Gates – nie zacznie od siebie – jakbym miał wymienic tych głąbów z art Rzepy – to razem wzieci mają kolo 30ro dzieci ;] LOL, to jest dopiero kontrola urodzin, ale spoko chodzi o tych “gorszych” ludzi – tych z Afryki, tych z AIDS etc. Wykastruj sie Bart – swieć przykładem!

    Czy ty, bucu, rozumiesz różnicę między np. pigułką antykoncepcyjną a kastracją?

  85. Aya
    October 27th, 2009 at 14:36 | #85

    Asmoeth: moze nie stricte “medycyną naturalną” – co ze zdrowym odzywianiem. A “zdrowe odzywiani sie jest medycyną jutra” – jestes tym co jesz, swoj organizm budujesz, lub osłabiasz tym co jesz. To dosc proste, chłopie…

  86. October 27th, 2009 at 14:37 | #86

    Aya :

    wszak nie od dziś wiadomo ze Historia Starozytna to jedna wielka religia, nie wiemy nic, i wiedziec nie bedziemy.

    Oczywiście, bo czynniki oficjalne nie chcą potwierdzić, że wszystko wskazuje na to, że rządziły nami Jaszczury.

  87. October 27th, 2009 at 14:38 | #87

    Aya :

    Asmoeth: moze nie stricte “medycyną naturalną” – co ze zdrowym odzywianiem. A “zdrowe odzywiani sie jest medycyną jutra” – jestes tym co jesz, swoj organizm budujesz, lub osłabiasz tym co jesz. To dosc proste, chłopie…

    Czy ty, bucu, rozumiesz różnicę między “medycyną naturalną” a zdrowym odżywianiem?

  88. Gammon No.82
    October 27th, 2009 at 14:38 | #88

    Aya :

    Piramidy – 4tys lat p.n.e – smiechu warte! I koniecznie trzeba mowic “ale wybudowali je Egipcjanie, to pewne” – LOL, tysiące hieroglifów, a na zadnym nie mowia jak je wybudowali, nabazgrali o sraniu, myciu sie, skladaniu ofiar, ale nie dopisali : PS. przy okazji – wybudowalismy tez piramidy.

    Twoja wiedza z zakresu egiptologii jest zaiste wielka.
    Oczywiście żartowałem.

    Nie ma głupich pytań, sa tylko bezwartosciowi odpowiadający.

    “Bezwartościowi” tj. udzielający odpowiedzi innych, niż ci pasi.

  89. October 27th, 2009 at 14:38 | #89

    Aya :

    Amoeth:

    Nie rozsmieszaj mnie z tym Marsem – wszak nie od dziś wiadomo ze Historia Starozytna to jedna wielka religia, nie wiemy nic, i wiedziec nie bedziemy. Piramidy – 4tys lat p.n.e – smiechu warte! I koniecznie trzeba mowic “ale wybudowali je Egipcjanie, to pewne” – LOL, tysiące hieroglifów, a na zadnym nie mowia jak je wybudowali, nabazgrali o sraniu, myciu sie, skladaniu ofiar, ale nie dopisali : PS. przy okazji – wybudowalismy tez piramidy. Przy okazji tez rozglądnijcie sie po całym swiecie – jest tego pełno ;) Gdzie jest zdroworozsądkowe myslenie teraz? Jest w dupie. Nie ma głupich pytań, sa tylko bezwartosciowi odpowiadający.

    A to tylko jeden przykład ;)

    Co mają piramidy do mojej uwagi na temat kolonii marsjańskiej zjedzonej w latach 90-tych przez wrogich nam kosmitów? Wszystko kojarzy Ci się z tajemnicami Egiptu?

    Asmoeth: moze nie stricte “medycyną naturalną” – co ze zdrowym odzywianiem. A “zdrowe odzywiani sie jest medycyną jutra” – jestes tym co jesz, swoj organizm budujesz, lub osłabiasz tym co jesz. To dosc proste, chłopie…

    Mógłbyś wybrać jakąś jedną tezę i zacząć konsekwentnie jej bronić? To naprawdę irytująca maniera, że ciągle zmieniasz zdanie.

  90. Aya
    October 27th, 2009 at 14:42 | #90

    Bart : Nie wierz mi, uwierz sobie i swojemu organizmowi. Tak wiem co to tzw ‘anegdotyczny dowód’. Precyzyjniej sie wypowiem – Japończycy chorują na raka duzo rzadziej niz Amerykanie np. (Polacy rowniez).

    Bart : ale te pigułki mają im wpychać na siłę czy to dobrowolne (jak zawsze) bedzie? To wkoncu trzeba to robic zeby swiat nie był przeludniony czy nie? Bo wiesz, antykoncepcja ma różne oblicza ^^

    Gammon : ah te wilcze jagody ;) łakasz i wieczny błogostan, łaczysz sie z brahmą, jahwe, adonai i co tam jeszcze te tumany wymysliły:)

  91. Aya
    October 27th, 2009 at 14:49 | #91

    Asmoeth: ja nie bronię kolonii marsjańskiej, w tym rzecz. nie byłem na marsie, nie widzialem tego o czym mówisz, tzw brak danych. natomiast co do sumerów, egiptu, starozytnej asyrii sprawa wygląda na nieco bardziej skomplikowaną. Wykazuje jedynie ze w wielu sprawach poruszamy sie w rejonach “religii” – na wiarę, na to co chcemy udowodnić z góry lub obalić.

    Kilka watków jednoczesnie – to multitasking. Podziel uwagę, albo inaczej – moze ja mam takich wachlarz zagadnień na jakie moge rozmawiać? Trudno powiedziec, ale co buc to buc.

    Bart : jako ze wyczerpales limit obrazania mnie, w afekcie oczywiscie, bo ja zaczałem pierwszy, z czego rad bynajmniej nie jestem – dosc obrazania.

  92. October 27th, 2009 at 14:51 | #92

    Aya :

    Precyzyjniej sie wypowiem – Japończycy chorują na raka duzo rzadziej niz Amerykanie np. (Polacy rowniez).

    Tu są statystyki. Zgadnijcie, ile czasu zajęło mi ich wyguglanie.

    Aya :

    Kilka watków jednoczesnie – to multitasking. Podziel uwagę, albo inaczej – moze ja mam takich wachlarz zagadnień na jakie moge rozmawiać? Trudno powiedziec, ale co buc to buc.

    Ratujcieeee mnieeeeeee, sceptycy mnie biiiiiijaąąąąąą!

  93. Aya
    October 27th, 2009 at 14:57 | #93

    O, WHO – mój ulubiony – daj coś przynajmniej w miarę niezależnego :

    http://www.ncc.go.jp/
    http://ganjoho.ncc.go.jp/public/statistics/backnumber/2008_en.html

    BTW : cieszę się ze sprawdzasz co mówię, naprawdę ;)

  94. October 27th, 2009 at 15:05 | #94

    Aya :

    O, WHO – mój ulubiony – daj coś przynajmniej w miarę niezależnego

    what

  95. October 27th, 2009 at 15:06 | #95

    Aya :

    O, WHO – mój ulubiony – daj coś przynajmniej w miarę niezależnego :

    Pewnie, bo WHO rządzą Jaszczury. Zapraszam do lektury tego:

    http://caonline.amcancersoc.org/cgi/reprint/49/1/33.pdf

    Np. na stronie 45 są ładne wykresiki, z których wynika, że ta Japonia to wcale nie jest zbyt specjalna.

  96. Aya
    October 27th, 2009 at 15:22 | #96

    Plasuje sie w środku stawki, z górnej pólki nie pasuje mi tam tylko Micro/Poly-nezja. Trudno powiedzieć dlaczego. Nie mniej jednak (a są to info z 99r) widać jak na dłoni ze przodują kraje wysoko uprzemysłowione, z tzw. syndromem amerykańskiego stylu życia, ze tak to nazwę. Przodują w dobrym rozumieniu tego słowa kraje nie uprzemysłowione, i tzw II i III świat. Buszmeni, i dzikusy jednym słowem;) Wnioski chłopaki, teraz, wnioski…

    Dzis opuszczam Was na dobre, robota czeka.

  97. Veln
    October 27th, 2009 at 15:26 | #97

    Aya :

    Przodują w dobrym rozumieniu tego słowa kraje nie uprzemysłowione, i tzw II i III świat. Buszmeni, i dzikusy jednym słowem;)

    Że Japonia to taki kraj?

    My mind haz blown.

  98. October 27th, 2009 at 15:27 | #98

    Aya :

    Trudno powiedzieć dlaczego.

    Proponuję, abyś wytatuował to sobie pismem lustrzanym na czole.

    Nie mniej jednak (a są to info z 99r) widać jak na dłoni ze przodują kraje wysoko uprzemysłowione, z tzw. syndromem amerykańskiego stylu życia, ze tak to nazwę.

    A na pierwszym miejscu jest Europa Wschodnia. Myślisz, że to od amerykańskiego stylu życia?

    Wnioski chłopaki, teraz, wnioski…

    Może ty byś jakieś wyciągnął, mój ty Rutinoscorbinie za piętnaście zł?

Comment pages
1 2 3 4 2565
  1. October 8th, 2009 at 23:05 | #1
  2. October 26th, 2009 at 04:37 | #2

Optionally add an image (JPEG only)