Home > Politiko > Dla dzieci

Dla dzieci

October 22nd, 2008 Leave a comment Go to comments

Nie ma co kryć, żaden ze mnie bloger. Jeśli już, to metabloger, żywiący się treściami produkowanymi przez innych, rzadko kiedy zaczynający wątek, raczej komentujący to, co inni napiszą lub dorzynający, co inni naderżnęli. Dziś moje sępie skrzydełka załopotały nad Pardonem, gdzie Magda Hartman pisze o wykorzystywaniu przedszkolaków do walki z aborcją. Dzień dobry, pani Magdo, jak będzie Pani znowu guglać swoje nazwisko, to pewnie przeczyta Pani niniejszy pościk oddanego wielbiciela.

Zanim przeczytacie resztę tekstu, gorąco zachęcam do głosowania w sondzie w tej sprawie. I ogólnie namawiam do przeczytania wpierw tekstu na Pardonie, byśmy mogli odpuścić sobie grę wstępną i przejść od razu do zwiedzania portalu, z którego ta ohydna idea pochodzi. A portal ten zwie się Mały Gość Niedzielny, wydanie internetowe (jeśli kupicie wydanie papierowe, jako bonus dostaniecie płytę DVD z filmem rysunkowym o Janie Pawle II oraz plakat przedstawiający dziewięć pierwszych miesięcy życia człowieka).

Przyznam szczerze, że ostatnio czułem się tak w czasie promocji „Zjedz ile możesz za 10 zł”, w lokalnej pizzerii między czternastą a szesnastą. Jeśli miałbym nadać temu uczuciu formę słowną, najlepiej pasowałoby zdanie „Nawet nie wiem, od czego zacząć, wszystko tu takie smakowite, tak się nawpieprzam, że będą mnie stąd wywozić taczką”.

Zacznijmy może od działu PRZYRZEKAM WIERNOŚĆ JEZUSOWI. To tu dzieci mogą podpisać się pod krótką deklaracją:

Wyrzekam się szatana i wszystkich jego spraw.

Wyznaję, że jedynym moim Panem i Zbawicielem jest Jezus.

NA ZAWSZE CHCĘ NALEŻEĆ DO JEZUSA

własnoręczny podpis, data

Lista osób, które złożyły takie przyrzeczenie, jest dość krótka, a wyróżniają się na niej uczniowie klasy V i VI ze szkoły podstawowej nr 12 w Jastrzębiu. Można sobie obejrzeć galerię z podpisywania, a w niej m.in. takie zdjęcie:

 

 

Osoba podpisująca przyrzeczenie nosi pierścień Atlantów na środkowym palcu prawej ręki, co oznacza, że energia kosmiczna kierowana przez ten pierścień do wnętrza jej organizmu działa uspokajająco, hamuje napady agresji i niekontrolowanego gniewu oraz działa leczniczo m.in. na gruczoł sutkowy i staw barkowy. Nosząc ten pierścień, osoba podpisująca przyrzeczenie o wyrzeczeniu się szatana otwiera się jednocześnie na działanie szatana i jego demonów. To znaczy, otwierałaby się, gdyby była dorosła, a tak jest po prostu dziewczynką, która nosi ładny pierścionek i którejś jakaś głupia siostra katechetka kazała podpisać jakiś dziwny papierek.

Pomińmy na razie milczeniem dział poświęcony przygodom ministranta Buksa i przejdźmy do rubryki „Mędrzec Dyżurny”. Mędrzec odpowiada na pytania w listach od dzieci. Pytanie pierwsze:

Drogi Mędrcze! Mam książkę na temat jogi, z opisanymi ćwiczeniami. Zaczęłam ćwiczyć. Po to, by schudnąć i poprawić kondycję. Czy metody wizualizacji związane z taką gimnastyką mogą być szkodliwe? Bo jeżeli podczas niej myślę na przykład o Bogu, to czy to może być złe?

Na co Mędrzec mądrze odpowiada tak:

Droga Doroto.
Gdy do oka wpadnie muszka, można ją usunąć nożem. Jeśli „operator ostrza” będzie zręczny, być może nie trzeba będzie pacjentowi wstawiać potem oka szklanego. Tylko po co używać takiego niebezpiecznego narzędzia, skoro można posłużyć się chusteczką. Wtedy nawet gdyby muszki nie udało się wyjąć, mamy pewność, że nic gorszego już się nie zdarzy.

Zatrzymajmy się na chwilę i spróbujmy zilustrować powyższy akapit jakimś obrazkiem.

 

Zaiste, dziwnymi, krwawymi tropami podążają myśli Mędrca Dyżurnego Małego Gościa Niedzielnego.

Zjedliśmy już dwa dania, jesteśmy syci, możemy się jedynie prześliznąć po dodatkach. Oto modlitwa przed wejściem do Internetu. Oto Dorota Gawryluk w wywiadzie dla Małego Gościa mówi: „Lekcje religii wtedy, gdy chodziłam do szkoły były czymś wyjątkowym”. Też mam takie wspomnienia, a najcieplej wspominam fakt, że nie odbywały się w szkole! Tu rozmowa z panią z IPN pod tytułem „Nic nie może się zgubić”. Tu quiz „Anielska Brygada Antyterrorystyczna”. Tu chrześcijańskie logasy na komórkę. Tu parka animowanych gifów dla fanów gatunku. A na koniec wierszyk czytelniczki:

Kochany Papieżu
Ty jesteś wzorem w pacierzu
Ty jesteś dla mnie nauczycielem
Przez Ciebie jestem Maryji czcicielem
Ty mnie nauczyłeś miłości do ludzi
Dużo ludzi bez niej bardzo się trudzi
Ty mnie nauczyłeś kochać bliźniego
Być może innego i odrzuconego

I ta chwila poezji niech zakończy dzisiejszy wpis, moi być może inni i odrzuceni bracia i siostry.

  1. Oliveira
    October 22nd, 2008 at 17:36 | #1

    “Ty mnie nauczyłeś kochać bliźniego
    Być może innego i odrzuconego ”
    ….byleby heteroseksualnego
    i bez prezerwatywy, bo to grzech.
    @-)

  2. October 23rd, 2008 at 08:59 | #2

    luz, te dzieci nie mają zdolności do czynności prawnych, więc nie mogą składać wiążących oświadczeń woli. :)

  3. Ija Ijewna
    October 23rd, 2008 at 10:11 | #3

    Cosik jak ośmiolatki składające przed komunią przysięgę o życiu w trzeźwości do dorosłości. Czy może w czystości? Na pewno się rymowało.
    Pamiętam jak w ramach umacniania naszej formacji duchowej opowiadano nam, wtedy drugoklasistom, historię bł. Karoliny Kózki; tej bidusi, która nie chcąc zostać zgwałcona, popełniła samobójstwo. Pytania dzieci z grupy: “A nie mogła go zabić?” “Albo wezwać pomocy?” “Albo obciąć mu nogę kosą a potem go związać?”
    Ostatnia wersja ma imho największy potencjał na dobre pobożne fanfiction. Kózka mogłaby się nim wtedy miłosiernie zaopiekować, a później go nawrócić. I pokochać miłością czystą.

  4. October 23rd, 2008 at 10:21 | #4

    Heh, błogosławiona Karolina Kózka to ciekawa postać:

    Całe życie spędziła w rodzinnej wiosce, bardzo aktywnie uczestnicząc w życiu religijnym. Była bliską współpracowniczką miejscowego proboszcza – ks. Mendrali – w organizowaniu życia i grup parafialnych (Apostolstwo Modlitwy, Bractwo Wstrzemięźliwości, Żywy Różaniec), pomagała także w prowadzeniu wiejskiej czytelni.

    I jest patronką Ruchu Czystych Serc – czyli pewnie była to przysięga o życiu w czystości.

    Nam z kolei ksiądz proboszcz opowiadał o dzieciaczku maleńkim, co jak go gestapowcy spytali, gdzie tata, natychmiast wskazał im zamaskowane dywanem wejście do piwnicy. Bo kłamstwo to zło. Mieliśmy wtedy pewnie z 11 lat i gdybyśmy już znali zwrot WTF??!!!1, to pewnie byśmy powiedzieli WTF??!!!1

  5. October 23rd, 2008 at 10:23 | #5

    Swoją drogą, fanfiki z alternatywnymi żywotami świętych i błogosławionych to by było coś, masz rację :)

  6. October 23rd, 2008 at 13:16 | #6

    Co do onej błogosławionej: czyli co? Zamiast w pokorze i milczeniu, coś jak Hiob (nie wiem, może kręcę, ale ten gość jakoś tak się nazywał) znosić cierpienie zesłane przez boga targnęła się na własne życie popełniając jeden z najcięższych grzechów, tak?
    I za to jest błogosławiona?
    Nie rozumiem, no.
    Jak następnym razem ktoś będzie chciał mnie nawrócić, to się zapytam o tę sprawę.

  7. October 23rd, 2008 at 13:21 | #7

    Nie popełniła samobójstwa, tylko została zamordowana.

  8. October 23rd, 2008 at 13:23 | #8

    bart :

    Nie popełniła samobójstwa, tylko została zamordowana.

    Nie szperałem po necie bo w pracy siedzę, przeczytałem tylko komentarz Iji Ijewny.
    Ale dzięki za linka, doczytam w domu.

  9. October 23rd, 2008 at 14:32 | #9

    @jak go gestapowcy spytali, gdzie tata, natychmiast wskazał im zamaskowane dywanem wejście do piwnicy. Bo kłamstwo to zło.

    miał rację:

    “Czy powinniśmy się wystrzegać tańców damsko-męskich? (…) Czy są czyny, których nie wolno popełniać nigdy, nawet, gdybyśmy mogli w tej sposób uratować cały świat przed zagładą? Czy wśród tych uczynków znajduje się także kłamstwo?

    Na te pytania odpowiada książka…”

    …którą możesz kupić tutaj:
    http://www.allegro.pl/item458761236_tanczac_z_gwiazdami_czy_z_szatanem_nowosc.html

  10. October 23rd, 2008 at 14:40 | #10

    “Dlaczego mieszane płciowo plaże i kąpieliska to miejsca zdecydowanie nieodpowiednie dla chrześcijan?”

  11. October 23rd, 2008 at 17:20 | #11

    @ bart:
    w tej książce znajdziesz odpowiedz na wszystko, co kiedykolwiek chciałeś wiedzieć.

  12. October 23rd, 2008 at 17:26 | #12

    Chętnie bym ją przeczytał, ale zajumaną. Nie będę wspomagał retardów gotówką.

    Miałem tak z “Michnikowszczyzną” – ale jak już ją zajumałem, przeczytałem kilka stron i odpadłem. Mam za słaby potencjał intelektualny.

    Byłeś w ogóle na stronie wydawcy? Tam jest pełniejszy spis treści, a w nim: Czy Pan Jezus aprobował mieszane tańce?, Prawdziwe świątynie diabła, czyli Ojcowie Kościoła o tańcach, Tańce jak grzyby…

  13. October 23rd, 2008 at 17:33 | #13

    @ czescjacek:
    znaczy się to samo, tylko gramatycznie :)

  14. October 23rd, 2008 at 17:34 | #14

    bart :

    Byłeś w ogóle na stronie wydawcy? Tam jest pełniejszy spis treści, a w nim: Czy Pan Jezus aprobował mieszane tańce?, Prawdziwe świątynie diabła, czyli Ojcowie Kościoła o tańcach, Tańce jak grzyby…

    sam portal znam, ale na spis treści nie trafiłem, dzięki!

  15. October 23rd, 2008 at 17:37 | #15

    sorsy za flood, ale muszę – 1/3 książki jest o tych “mieszanych tańcach”!!! aaa!

    ale nawet tutaj brzmi swojska nuta:
    “Kto broni tańców? Czyli, wychodzi szydło z worka”

  16. Ija_Ijewna
    October 23rd, 2008 at 23:16 | #16

    @ Adam Gliniany:
    “Nie szperałem po necie bo w pracy siedzę, przeczytałem tylko komentarz Iji Ijewny.”
    A to przepraszam za sianie zamętu. Dawno temu to było, i jakoś się tak romantycznie i patetycznie zapamiętało.
    @ czescjacek:
    Tańce mieszane to np. towarzyski z nowoczesnym? ;-> Albo, uchowaj Panie, z hip-hopem?!
    Oki, wiem, że chodzi o nieczyste tańce kobieco-męskie, zamiast porządnych monopłciowych, jak to zwyczajnie w tradycji żydowskiej.

  17. Gan
    November 4th, 2008 at 00:59 | #17

    E tam, pieprzę. Chce ten pierścień Atlantów!

  1. No trackbacks yet.

Optionally add an image (JPEG only)